W wielu rozmowach, prowadzonych z fanami ligi na temat tego offseasonu w NHL, przewija się wątek szaleństwa, niezrozumienia i pewnej losowości kolejnych wydarzeń. Dzieje się tak dużo, że trudno nad tym wszystkim nadążyć, nawet tak prężnie działającej redakcji jak nasza. Wszystko co do tej pory się stało, a z czego logicznym wytłumaczeniem mieliśmy problem, wydaje się być małym piwem, jeśli uzmysłowimy sobie jedną rzecz.

Zdobywca nagrody Vezina Trophy, najlepszy bramkarz poprzedniego sezonu, nawet jeśli się z przyznaniem takiego tytułu nie zgadzacie, właśnie zmienił barwy klubowe… Marc Andre Fleury został oddany za darmo, a o transferze dowiedział się od swojego agenta, który o wszystkim przeczytał na Twitterze. Nowym klubem jednego z najlepszych bramkarzy ostatniej dekady będzie Chicago Blackhawks. Będzie albo nie będzie, bo „Flower” w pierwszej chwili wcale nie ma ochotę na przeprowadzkę i rozmyśla nad ogłoszeniem emerytury.

W windzie obiecywano, słowa nie dotrzymano

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Mgliste otwarcie rynku kontraktowego dla Blackhawks

Dwie poważne rysy, ale to wciąż bramkarskie Lamborghini

Jeśli historia się powtórzy, to… wygrają Puchar Stanleya