Ostatnio ma miejsce rewolucja za rewolucją. Wszystkie kulturalne. To samo dzieje się w sporcie. Przychodzi gracz? Nie, nawet nie gracz, a jego reprezentant górnolotnie zwany agentem. I nie przychodzi, a wysyła e-maila albo jeszcze gorzej – wysyła SMSa lub innego rodzaju wiadomość tekstową do pracodawcy swojego klienta. Znacie tą historię „w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody”? Tutaj jest tak samo. Z czym ta wiadomość? Ano z informacją, że zawodnik już więcej nie zagra w drużynie, którą do tej pory reprezentował. Żeby dodać pikanterii aby przyspieszyć proces zmiany barw czasem wysyła się mniej lub bardziej prawdziwe informacje do mediów.

Gwiazda to gwiazda

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Rozwód jest nieunikniony

Za i przeciw

To może potrwać

Autor: Witold Niklewski