Cykl artykułów o zespołach, których już blisko dwa miesiące nie widzieliście w lodowiskowych zmaganiach i nie zobaczycie aż do preseason we wrześniu. Mowa o 15. klubach, które nie wywalczyły udziału w play-offach, co sprawiło, że o części z nich można było w tym czasie trochę zapomnieć. My odświeżymy wam pamięć! Przygotowaliśmy dla każdej z ekip solidne podsumowanie sezonu z oceną działań i krótkim zarysem tego co może czekać klub w najbliższej przyszłości. Pora na San Jose Sharks! Za nami już Red Wings i Canucks, Ducks, Senators, Blackhawks, Stars i Flames.
Uwaga, stwierdziliśmy, że skoro mówimy o ekipach którym sezon delikatnie rzecz biorąc nie wyszedł, to użyjemy do tego niezbyt “udanych” logotypów drużyn. Nie ma to na celu nikogo urazić ani obrazić, to raczej akcent humorystyczny 🙂
Rozczarowanie:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Z punktu widzenia fana SJS:
stara gwardia na zejsciówce od czasu do czasu mają przebłyski formy:
Burns, którego uwielbiam za styl gry i świadome wykorzystywanie swoich parametrów potrafi przejść do ofensywy, w której i tak kiedyś go ustawiano -przepiękny strzal 1 na 5 w meczu z Wilds chociazby
Couture stracił siły w połowie sezonu, wciąż talent, ale jakby wysiadł
Hertl czasowo wyłączony, niby gra swoje, ale wyjęcie że środka rozgrywek trochę rozwala
Niestety EK się chyba rozsypał i to nie tylko fizycznie – zbyt mocno wyeksploatowany organizm
Paradoksalnie, Kane robi swoje, ale jest ciulem.
Jones to nagły zjazd formy. Tylko kto wpadł na pomysl zastąpienia faceta z liniowym spadkiem formy facetem, którego liniowy spadek na jeszcze większy nachył? Tylko czasem.przypominal gości, który mial naprawdę czym pochwalić się w karierze..
Widać brak Pavelskiego. Nie tylko dlatego, że gra gdzie indziej.
Nadzieja? Dwóch panów B: Balcers i Barabanov.
Albo zdarzy się cud (Kane zacznie brać psychotropy poprawiające relacje społeczne, Couture odzyska formę, Burns przypomni sobie grę w obie strony, EK stanie na nogi, i bramkarze wreszcie zagrają, a zespół polepszy głębię) albo scenariusz jak w Kojotach.
I przepraszam, że Marealu nie wspominam, ale legend się nie analizuje: legendy się opowiada.
Jednak: chichot losu – Joe Thornton wylądował w Toronto i zagrał w playoffach. Marleau mail nieco dłuższy epizod w Toronto i po chwilowym odskoku do Cannes i Pingwinów do Rekinów wrócił..