Jeszcze oficjalnie nie zamknęliśmy rozdziału pt. offseason 2021, a na hokejowym rynku doszło do dwóch niezwykle istotnych wydarzeń mających wielki wpływ na offseason 2022. Z listy hokeistów na wygasających kontraktach zniknęły dwie europejskie gwiazdy NHL, w dodatku postacie absolutnie fundamentalne dla swoich zespołów. Najpierw, jeszcze w piątek, przedłużenie kontraktu ze swoim kapitanem Aleksandrem Barkovem ogłosili Florida Panthers. Dwa dni później ten sam ruch z Miką Zibanejadem wykonali New York Rangers.

Sprawa Fina w Sunrise była oczywistością. Drużyna rozwija się w obiecującym kierunku, a indywidualnie Barkov wszedł na niebotyczny poziom, uprawniający nas do umieszczania go w zestawieniach najlepszych środkowych ataku całej NHL. W dodatku jest w idealnym momencie swojej kariery – dopiero co ukończył 26. rok życia. Z perspektywy klubu inwestycja w Barkova nie niesie ze sobą większego ryzyka, a mówimy o maksymalnym, 8-letnim kontrakcie. Zagrożenie, że w ostatnich dwóch latach umowy Aleks zacznie obniżać loty jest bliskie zeru, wszak w momencie jej wygasania będzie miał dopiero 35 lata. Zarobki? Godne, jak najbardziej uczciwie w relacji do jakości Fina oraz rynkowych realiów. 8-letni kontrakt jest wart równe 80 mln dolarów – łatwo policzyć, że wychodzi okrągłe 10 „baniek” za sezon. Tak, wiem – to kwota nadal robiąca duże wrażenie, wszak mówimy o dopiero 14. kontrakcie w erze salary cap, na mocy którego zawodnik zarabia „dwucyfrówkę” w jeden rok. Tyle, że dziś to już nie jest żadna ekstrawagancja, jak chociażby wtedy, gdy swoje 10,5-milionowe umowy zawierali Jonathan Toews i Patrick Kane w Chicago. Od tego czasu minęło już (sic!) sześć lat. Teraz będzie ich tylko więcej.

Image

Sumując – był to tzw. no-brainer z perspektywy menedżera Billa Zito. Mówimy tu nie tylko o kapitalnym hokeiście z ligowego szczytu. Mówimy też o kapitanie i twarzy organizacji, choć może akurat Barkov nie należy do najbardziej medialnych postaci tej ligi, i to mówiąc niezwykle dyplomatycznie. To również bardzo ważny sygnał dla całego środowiska – Panthers pokazali, że są w stanie zatrzymać swoją gwiazdę, co nie musiało być wcale takie oczywiste. Przez wiele lat Koty nie uchodziły za szczególnie atrakcyjny kierunek, a przecież położenie w samym sercu słonecznej Florydy powinno być gigantycznym atutem. Sportowo i organizacyjnie nie zawsze było jednak kolorowo. To zmieniło się w ostatnich latach:

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.