Mecz dnia: Ten drugi z Kanady
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Studio dnia: TNT pokazywało hokej, czyli Charles Barkley i spółka
Koszmarek dnia: Debiut inny niż wszystkie
Młodzik dnia: Uwaga rocznik 2003 strzela gole
Czynnik dnia: Niezła defensywa Maple Leafs
Wyniki i co dalej:
Dziękuje za przeczytanie, zapraszam do sekcji komentarzy po uwagi 🙂


Komentarze pod tekstem
Dobry.
Bywa w sporcie coś takiego, że w danym dniu dana drużyna promuje jednego z zawodników rywali.
Padło na Winnipeg, którzy pozwolili zabłyszczeć Gibsonowi.
Bronił bardzo dobrze ale po stronie Jets wprost raziło uparte forsowanie pomysłów niesprawdzających się i dość przewidywalnych.
Mianowicie, wyjście Morrissey`a, Coppa i kogoś jeszcze 3 na 1 – czy musiał strzelać ten pierwszy mając po bokach lepiej ustawionych partnerów? Po co?
Do tego, tłuczenie onetimerów – Laine już nie ma, reszta Jets nigdy nie zbliży się do jego poziomu.
PP i PK – bez komentarza.
W jakim celu są te zgrupowania przed sezonem, jeśli wszystko wyjaśnia zespół z trzeciej dziesiątki ligi?
Na pewno, ze dwa gole dość fartowne ale znowu w oczy rzucił mi się brak zdecydowania i miękkość podczas obrony osłabień.
Tyle na dziś.
Wszystko OK sezon rozpoczęty tylko gdzie mój Skarb Fana ???
Mieliśmy sporę opóźnienie w edycji, następnie w druku. Począwszy od poniedziałku następnego tygodnia będą dostarczane! Przepraszamy za problemy
spokojnie myślałem że poczta nawala
Dobry początek sezonu w wykonaniu Canucks, myślałem, że będzie gorzej. Dobre 2 pierwsze tercje tyle, że graliśmy nieskutecznie. Na szczęście w 3 tercji obrońcy się wzięli do roboty i szybko wróciliśmy do gry. Szkoda, że w dogrywce nie udało się zamknąć meczu, bo mięliśmy znacznie więcej z gry niż gospodarze, którzy nie potrafili przez 5 minut oddać celnego strzału na bramkę Canucks. A karne w hokeju, to loteria. Jest dobrze, teraz po zwycięstwo do Filadelfi, a potem Detroit i Buffalo. Minimum 4 punkty, to obowiązek.