Trener dnia: Z boksu uderzył kijem napastnika rywali
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Porażka dnia: Przegrywają na lodzie i poza nim
Różnica zdań: Najlepszy mecz – najgorszy mecz
Pigułka dnia: Z pozostałych spotkań
Wyniki i co dalej:
Dziękuje za przeczytanie / Michał


Komentarze pod tekstem
„Pozwalajmy dalej rzucać się do gardeł zawodnikom bo im się wydawało, że ma być faul, a było całkiem standardowe zagranie….”
Możesz rozwinąć myśl? 🙂 Nie do końca rozumiem co autor miał na myśli.
Cześć, przepraszam za nieścisłość, czasami wydaje mi się że piszę już tak długo do bardzo podobnej (wiernej) grupy odbiorców, że łapią moje skróty myślowe w locie.
Wyjaśniam: Jestem wielkim przeciwnikiem narastającego od kilku lat trendu wywoływania bójek po czystym bodiczku, hicie jednego gracza na drugim.
Większość hokejowych zbrodni jest po prostu widoczna i wtedy nie mam pretensji, a wręcz jestem zwolennikiem bójek na lodzie. Jeśli jednak mają się bić tylko dlatego, że kolega dostał mocniej ciałkiem, no to mi się nie podoba.