Gdyby fani Ottawa Senators obstawiali, jaka postać związana z ich organizacją jako pierwsza trafi do Hockey Hall of Fame z pewnością przegraliby masę pieniędzy. Żelaznym faworytem od dawien dawna wydawał się Daniel Alferdsson, czekający na ten zaszczyt od trzech lat. Jeśli nie on, to za kolejnego kandydata uważano Bryana Murraya, wieloletniego znakomitego menedżera organizacji ze stolicy Kanady. Mimo, że byłaby to nagroda post mortem, Murray jak najbardziej zasłużył na wyróżnienie w kategorii „budowniczy”. Tymczasem komitet selekcyjny spłatał wszystkim figla (choć naturalnie wskazując równie zasłużoną postać). Do Galerii Sław w klasie 2020 trafi bowiem Marian Hossa, draftowany przez Senators w 1997 roku z dwunastym numerem. Trzykrotny mistrz NHL z Chicago Blackhawks dołączy do HHoF wspólnie z Jarome’em Iginlą, Kevinem Lowe’m, Dougiem Wilsonem, Kim St-Pierre oraz Kenem Hollandem.

Z Tatr Wysokich do NHL

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Kariera strzelby na wynajem

Jeśli nie możesz ich pokonać, to do nich dołącz

Wygrał „życie” w Chicago

Demon lodu codziennie w pracy

Wyszedł kuchennymi drzwiami, zostawiwszy gorzki smak

Jedyny międzynarodowy laur i HHoF-owa niespodzianka