Goniący dnia: Owieczkin tuż za podium

Już tylko trzech graczy na liście strzelców wszech czasów ma przed sobą Aleksandr Owieczkin. Tej nocy, w meczu z Buffalo Sabres, Sasza strzelił swoją 11. bramkę w sezonie oraz 741. w karierze. Zrównał się tym samym z Brettem Hullem, do tej pory samodzielnie zajmującym czwartą lokatę.

Pierwotnie wcale nie było widać, że to trafienie Owcy, jak słychać na wideo komentatorzy NBC Sports Washington przypisali go Dmitrijowi Orłowowi. Powtórki pokazały jednak delikatne trącenie gumy przez starszego z Rosjan. I dobrze, Orłow raczej w żadne rekordy nie celuje, ani one specjalnie mu nie grożą, a dla Aleksa każda sztuka jest na wagę złota. Teraz tak: wszyscy naturalnie spodziewaliśmy się, że Owieczkin wyprzedzi Hulla jesienią 2021, a z trzecim w zestawieniu Jaromirem Jagrem zrówna się w ostatniej ćwiartce sezonu. Do Czecha tracił przed sezonem 36 goli – nawet zakładając lekką obniżkę skuteczności do poziomu 0,5G/mecz, z łatwością miał go „łyknąć” w okolicach kwietnia. Okazuje się jednak, że Owieczkin nie zamierza ani trochę zwalniać. Postawienie celu w postaci 40 bramek to – zdaje się – stanowczo zbyt mało ambitny cel. Popatrzcie tylko na te dane:

Nie wiem, czy to nie jest najlepszy start w karierze, a może w ogóle jeden z lepszych miesięcy w jego sportowym życiu? Coś niebywałego. Pamiętacie w ogóle, że tuż przed sezonem doznał urazu i jego występ w pierwszych spotkaniach rozgrywek wisiał pod wielkim znakiem zapytania? Ha, ha. Swoją drogą – zrównanie się z Hullem nie było jedynym ważnym statystycznym osiągnięciem Owieczkina tego dnia. Asystując przy bramkach Toma Wilsona na 1:0 oraz Johna Carlsona na 5:2 zapisał 599. i 600. asystę w karierze.

Choć Capitals mieli mecz pod kontrolą niemal od początku, Szablom Dona Granato trzeba oddać, że twardo walczyli do samego końca. Łapali kontakt na 1:2, na 2:3, w końcówce przy stanie 2:5 nadal ambitnie walczyli i zdobyli jeszcze jednego gola. Charakteru chłopakom z Buffalo nie można na tym etapie rozgrywek odmówić, acz sama walka to trochę mało. Nie wygrali już od 5 meczów (0-4-1), a nos podpowiada mi, że jeśli zapętlą się w serię kiepskich wyników, to i z włożonym wysiłkiem w mecz wcale nie musi być tak dobrze jak choćby przeciwko Caps.

Oczywistość dnia: eks strzela swojemu byłemu klubowi

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.