Czego jak czego, ale jakości u Błyskawic to na pewno nie było. Ich nieporadność w taktyce i chaotyczne machanie kijami była wprost porażająca. Bez liderów można im to wybaczyć 🙂 Kane w Lightning?? Litości, tylko nie to…. Yanni Gourde wróć 🙁
Michał Ruszelodpowiada: sajok
Znaj proporcjum, mocium panie – że tak Fredrą wyjadę. Porównywanie sobie w głowie w każdym meczu Lightning do ich najlepszych meczów, do ich poziomu z ostatnich dwóch lat może być zwodnicze. Przecież napisane jest o tej konkretnej nocy w kontekście jakości.
Dla równowagi zalecam pooglądać wyczyny Blackhawks, albo nawet zwycięskie ekipy Bruins czy Devils. Jeśli to Błyskawica była chaotyczna to nie wiem co mam powiedzieć o tych wygranych drużynach 🙂 Lightning mieli trudnego przeciwnika, przegrali, ale długo jednak walczyli na krawędzi korzystnego wyniku.
Grzegorz
sabotażowali? raczej sabotowali?
Michał Ruszelodpowiada: Grzegorz
Słusznie, wyjątkowo wymyślne słowotwórstwo u mnie, z sabotażu utworzyć sabotażowanie 🙂 zaraz zmieniam i dziękuje!
Marek
Dobry.
Flames powinni zamknąć temat już w pierwszej tercji – to, że Jets wygrali to wyjątkowe frajerstwo Calgary.
Naprawdę, zachodze w głowę jak to się stało, że przez dwie tercję nie wychodziło im nic.
Ze zwycięstwa się oczywiście cieszę, ale nic poza tym.
Dzięki.
Komentarze pod tekstem
Czego jak czego, ale jakości u Błyskawic to na pewno nie było. Ich nieporadność w taktyce i chaotyczne machanie kijami była wprost porażająca. Bez liderów można im to wybaczyć 🙂 Kane w Lightning?? Litości, tylko nie to…. Yanni Gourde wróć 🙁
Znaj proporcjum, mocium panie – że tak Fredrą wyjadę. Porównywanie sobie w głowie w każdym meczu Lightning do ich najlepszych meczów, do ich poziomu z ostatnich dwóch lat może być zwodnicze. Przecież napisane jest o tej konkretnej nocy w kontekście jakości.
Dla równowagi zalecam pooglądać wyczyny Blackhawks, albo nawet zwycięskie ekipy Bruins czy Devils. Jeśli to Błyskawica była chaotyczna to nie wiem co mam powiedzieć o tych wygranych drużynach 🙂 Lightning mieli trudnego przeciwnika, przegrali, ale długo jednak walczyli na krawędzi korzystnego wyniku.
sabotażowali? raczej sabotowali?
Słusznie, wyjątkowo wymyślne słowotwórstwo u mnie, z sabotażu utworzyć sabotażowanie 🙂 zaraz zmieniam i dziękuje!
Dobry.
Flames powinni zamknąć temat już w pierwszej tercji – to, że Jets wygrali to wyjątkowe frajerstwo Calgary.
Naprawdę, zachodze w głowę jak to się stało, że przez dwie tercję nie wychodziło im nic.
Ze zwycięstwa się oczywiście cieszę, ale nic poza tym.
Dzięki.