Co do Pitlicka to został on wydraftowany przez Nashville. W Minnesotcie zakontraktowany dopiero w tym roku z „odrzutków”
Michał Ruszelodpowiada: mirokozlov
Zapomniałem o tym Nashvillskim epizodzie – bardzo słuszna uwaga poprawiam. Nie zmienia to faktu że go bardzo w Minnesocie „chciano” 🙂
Marek
Dobry.
Należy podsumować dwumecz Winnipeg Jets z zespołami kalifornijskimi.
SJS vs WPG – w grze Odrzutowców nie zanotowałem niemal żadnych mankamentów, bardzo dobry występ okraszony czterema bramkami.
Mogło być ich jeszcze więcej, natomiast co do Sharks – ten honorowy gol był i tak trochę na wyrost.
LAK vs WPG – tu już tak dobrze nie było, zaraz wyjaśnię dlaczego.
Trzeba pochwalić za PK i za strzelony gol DeMelo.
Michał twierdzi, że to Jets są faworytem starcia z Edmonton, zaś ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat.
Gra Jets w destrukcji była wręcz fatalna, a wygrane starcie i stracone dwa gole przekłamują rzeczywistość, Kings nad wyraz łatwo przedostawali się z obrony do ataku.
Było około 10 takich akcji, że zawodnicy tego klubu przejeżdżali przez strefy na lodowisku jak po autostradzie – kto chce niech się przyjrzy temu spotkaniu.
Powiem tak – Tippett z Edmonton zna pewno będzie wystawiał formację z McDavidem na Pionka, bez odpowiedniej asekuracji i dobrej postawy bramkarza może być katastrofa.
Tyle.
Michał Ruszelodpowiada: Marek
Fakt, zapomniałem że to sezon zasadniczy 😉
przemek9991999@gazeta.pl
Jako fan Diabłów muszę ich bronić 🙂 Co to znaczy znowu przegrali??? Do meczu z Bostonem mieli 3 wygrane z rzędu Mimo, że początek sezonu to były też 3 wygrane z rzędu to jednak brak Blackwood’a było widać Od kilku meczów wrócił jest „1” i widać, że Devils jak przegrywają to nie są to miazgi Kibice mają nadzieję, że na początku grudnia wróci chociaż jeden z nich Hughes lub Miles Wood i wtedy wyniki będą bardziej owocne. Po za tym od kilku meczów poprawili grę w osłabieniach w porównaniu do pierwszych 6-7 meczów Optymizm jest ale trzeba to potwierdzić we wtorek z Ottawą
Michał Ruszelodpowiada: przemek9991999@gazeta.pl
Dobrze, że ich bronisz 🙂 Napisałem o swoich odczuciach, że sporo się chwali Devils po porażkach.
To prawda nie przegrywają w złym stylu, ale jednak żeby być chwalonym za złe wyniki to mi brakuje jednak sporo. Wyciąga się pojedyncze akcje, indywidualnych bohaterów, daną formację która zagrała dobrze.
Do drużyny dobrej brakuje jeszcze sporo – piszę o tym w nowej Nocnej Zmianie – co nie znaczy że jak piszesz w grudniu-styczniu nie wskoczą na wyższy level.
Komentarze pod tekstem
Co do Pitlicka to został on wydraftowany przez Nashville. W Minnesotcie zakontraktowany dopiero w tym roku z „odrzutków”
Zapomniałem o tym Nashvillskim epizodzie – bardzo słuszna uwaga poprawiam. Nie zmienia to faktu że go bardzo w Minnesocie „chciano” 🙂
Dobry.
Należy podsumować dwumecz Winnipeg Jets z zespołami kalifornijskimi.
SJS vs WPG – w grze Odrzutowców nie zanotowałem niemal żadnych mankamentów, bardzo dobry występ okraszony czterema bramkami.
Mogło być ich jeszcze więcej, natomiast co do Sharks – ten honorowy gol był i tak trochę na wyrost.
LAK vs WPG – tu już tak dobrze nie było, zaraz wyjaśnię dlaczego.
Trzeba pochwalić za PK i za strzelony gol DeMelo.
Michał twierdzi, że to Jets są faworytem starcia z Edmonton, zaś ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat.
Gra Jets w destrukcji była wręcz fatalna, a wygrane starcie i stracone dwa gole przekłamują rzeczywistość, Kings nad wyraz łatwo przedostawali się z obrony do ataku.
Było około 10 takich akcji, że zawodnicy tego klubu przejeżdżali przez strefy na lodowisku jak po autostradzie – kto chce niech się przyjrzy temu spotkaniu.
Powiem tak – Tippett z Edmonton zna pewno będzie wystawiał formację z McDavidem na Pionka, bez odpowiedniej asekuracji i dobrej postawy bramkarza może być katastrofa.
Tyle.
Fakt, zapomniałem że to sezon zasadniczy 😉
Jako fan Diabłów muszę ich bronić 🙂 Co to znaczy znowu przegrali??? Do meczu z Bostonem mieli 3 wygrane z rzędu Mimo, że początek sezonu to były też 3 wygrane z rzędu to jednak brak Blackwood’a było widać Od kilku meczów wrócił jest „1” i widać, że Devils jak przegrywają to nie są to miazgi Kibice mają nadzieję, że na początku grudnia wróci chociaż jeden z nich Hughes lub Miles Wood i wtedy wyniki będą bardziej owocne. Po za tym od kilku meczów poprawili grę w osłabieniach w porównaniu do pierwszych 6-7 meczów Optymizm jest ale trzeba to potwierdzić we wtorek z Ottawą
Dobrze, że ich bronisz 🙂 Napisałem o swoich odczuciach, że sporo się chwali Devils po porażkach.
To prawda nie przegrywają w złym stylu, ale jednak żeby być chwalonym za złe wyniki to mi brakuje jednak sporo. Wyciąga się pojedyncze akcje, indywidualnych bohaterów, daną formację która zagrała dobrze.
Do drużyny dobrej brakuje jeszcze sporo – piszę o tym w nowej Nocnej Zmianie – co nie znaczy że jak piszesz w grudniu-styczniu nie wskoczą na wyższy level.