Wokół frekwencji i sprzedaży biletów zrobiło się ostatnio po raz kolejny sporo szumu. Temat wraca, jak bumerang, w końcu w poprzednim sezonie większość ekip północnoamerykańskiej ligi grała przed pustymi trybunami i z tego powodu liga straciła w sumie ponad 3,6 miliardów dolarów dochodu.
Rozpoczynający się w aktualnej kampanii deal telewizyjny tylko na chwilę ostudził emocje. National Hockey League wciąż stawia pierwsze kroki w generowaniu dochodu innym drogami niż te podstawowe – ze sprzedaży biletów, sponsorów oraz umów z mediami. To głównie dzięki tym trzem dochodowym filarom drużyny i liga zarabiają, dlatego też sprowadzenie fanów do areny jest teraz numerem jeden na liście wszystkich włodarzy.
https://nhlw.pl/2021/12/zrob-sobie-prezent-na-swieta-zamow-kufel-i-koszulke-nhl/
Wielkie zapowiedzi przedsezonowe i kampanie medialne nie dały takich rezultatów, na jakie większość organizacji liczyła. Pandemia zebrała swoje żniwa i wciąż ma wpływ na to, ile ludzi pojawia się na trybunach. Kolejna fala na czele z nową mutacją może namieszać. Już teraz obowiązują pewne restrykcje i protokoły, których liga musi przestrzegać. Kwestia ta raczej szybko nie zniknie. Widmo kolejnych lockdownów oraz ograniczeń dostępu do imprez masowych spędza właścicielom hokejowych klubów sen z powiek.
Widać także zmianę w podejściu fanów do karnetów. Spora część kibiców zmieniła swoje karnety sezonowe na nieco mniejsze pakiety, na przykład piętnasto- lub dwudziestomeczowe. Wygląda na to, że COVID na zawsze zmienił podejście co poniektórych fanów do oglądania swoich ulubieńców na żywo.
Tylko trzy ekipy – Washington Capitals, Boston Bruins oraz Tampa Bay Lightning – przyciągają takie same lub nawet większe tłumy kibiców, jak przed pandemią. Świetnie przędą też w swojej inauguracyjnej kampanii Kraken, którym udało się dotychczas zgromadzić pełną halę na każde z domowych spotkań. Pozostali patrzą na ich poczynania z zazdrością. Przyjrzymy się dokładniej liczbom.
Brak problemów u świeżynek
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Muszę przyznać że na początku listopada miałem okazję być na Prudential Center przy okazji meczu Diabłów z Panthers. Frekwencja rzeczywiście wynosiła około 70% pojemności obiektu, a szkoda bo tego dnia Devils naprawdę zaprezentowali się wyjątkowo dobrze wygrywając 7:3. Jeżeli chodzi o samo wejście na stadion, nie było z tym większego problemu. Oczywiście trzeba było pokazać certyfikat zaszczepienia, ale nikt specjalnie nie wnikał która to dawka itp. Mimo, że trybuny nie były w 100% zapełniony to muszę przyznać że Amerykanie potrafią stworzyć niesamowitą atmosferę podczas całego meczu i nie odczuwało się że 1/3 obiektu jest pusta.
Z minusów jak dla mnie, brak dostępnego darmowego wi-fi na terenie Prudential Center, co dla zwykłego kibica z Europy może stanowić pewien problem, tym bardziej że bilet sprzedawane są w formie elektronicznej.
„Kraken”, nie „Krakeni”. Liczba pojedyncza!
Poprawiam