Jack Hughes wrócił wreszcie na tafle NHL po tym, jak wyleczył kontuzję ramienia. Przez ten czas opuścił 17 meczów. Początek sezonu i dwa jego pierwsze mecze to była spora nadzieja na przemianę Amerykanina w prawdziwie decydującego gracza. To niezwykle dobra wiadomość dla New Jersey Devils, że ich pierwszy wybór w drafcie z 2019 roku ponownie może wyjeżdżać na lód. W międzyczasie przyszła także inna wiadomość związana z Amerykaninem. Podpisał on ośmioletni kontrakt wart przeciętnie osiem milionów dolarów rocznie.

Czy to 8×8 to odpowiednie proporcje dla zawodnika, który ledwo dobił do 20 goli w całej swoje karierze w NHL? Komu z braci Hughesów wiedzie się ostatnio dobrze, a komu gorzej? Wyliczanka sięga przecież dwóch zawodników NHL i jednego (Luke’a) który pewnymi krokami do niej zmierza będąc już po drafcie. Pomyślmy nad tą kwestią, Jack właśnie wyleczył schorzenie, wrócił do gry i podpisał dokument gwarantujący mu godne życie. Luke dostał się do wstępnej kadry USA na MŚ Juniorów, gdzie panuje spory tłok, no a Quinn… a to ten z Vancouver. To zostawię tylko zdjęcie:

Zdjęcie

Naturalny sposób finansowania

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Takie sobie liczby…

Talent = odpowiedzialność

„Promocja” i „Steal dekady” – bzdury?
Okiem redaktora Ruszela

Podsumowanie