Piosenka dnia: Bruce tu jest
Znacie ten kawałek: Ona by tak chciała, być tu ze mną… nie no żartuje. Ale piosenki bardziej stadionowe na pewno kojarzycie. Jedna z nich właśnie zdobyła ogromną popularność w Vancouver, gdzie hokejowa drużyna Canucks wychodzi z kryzysu pod wodzą Bruce’a Boudreau. Bilans zespołu Orek pod rządami nowego trenera to już 5-0, choć wczoraj było bardzo blisko pierwszego niepowodzenia.
Schenn dropping a “Bruce there it is” 🤣 pic.twitter.com/0FJIIufqoL
— Rob Williams (@RobTheHockeyGuy) December 13, 2021
Do tego jednak nie doszło, a kibice mogli z dumą zaśpiewać „Bruce tu jest, Bruce tu jest”. Jak się okazuje z opowieści samego trenera, kibice artykułują mu tę pieśń nawet spotykając go na ulicy czy w restauracji. Boudreau nie lubi tej przyśpiewki i nazywa ją głupią, a nawet apeluje o to by zaprzestać jej intonowania. Jak tu jednak zrobić, skoro można odnieść wrażenie, że… ona działa.
🗣️BRUCE 🗣️ THERE 🗣️ IT 🗣️ IS 🗣️
— Vancouver Canucks (@Canucks) December 15, 2021
Brucey not a fan of the “Bruce there it is” chants pic.twitter.com/syZWJ4Ymve
— Spittin' Chiclets (@spittinchiclets) December 13, 2021
Sukces ma twarz Boudreau, ale pytanie na ile efekt miotły się utrzyma? Na razie trzeba się na miejscu fanów VAN cieszyć i spoglądać w tę twarz jak najczęściej i w przeróżnych konfiguracjach, na przykład w młodego Bodreau w barwach Maple Leafs sprzed wielu wielu lat:
Fans started a "BRUCE THERE IT IS" chant in Vancouver 🔊
The @Canucks earned a shutout in Boudreau's first game as head coach. https://t.co/BCL23aYczY
— B/R Open Ice (@BR_OpenIce) December 7, 2021
No ale śpiewać się nie chciało w trakcie i po pierwszej tercji. Jeśli już jakaś pieśń w Vancouver cisnęła się na usta to raczej coś w stylu „k.mać Canucks grać”. Kurtki z Columbus strzeliły trzy gole i parły w kierunku zwycięstwa. Wydawało się wtedy, że to dobre w przypadku Kanadoli właśnie się kończy. Wszak rano musieli odwołać trening z powodu kilku przypadków covidowych, a tutaj jeszcze nie za dobra partia gry zwieńczona motorycznym niedociągnięciem Quinna Hughesa przy golu na 0:3…
ZOOOOM ⚡️
Eric Robinson bolted down the ice for a goal! pic.twitter.com/XTFoOcQMol
— ESPN+ (@ESPNPlus) December 15, 2021
Potoczyło się to jednak tak, że Canucks zamknęli wrota do własnej bramki już w drugiej tercji zaczynając odrabiać straty. Quinn Hughes maczał palce przy trzech golach dla gospodarzy, przy tym notując cudowną mierzoną między nogami rywala asystę na kij Wasilija Podkołzina. Nie tylko on się zrehabilitował, a także Bo Horvat strzelec dwóch goli w tym zwycięskiego. Nie obyło się bez kłopotów, bo już w trakcie meczu wypadł ze składu obrońca Tucker Poolman (protokół covid), a przecież w defensywie Vancouver grał-debiutował nieopierzony jeszcze mocno, a do tego w nowej roli i towarzystwie Noah Juulsen… ale się udało.
https://twitter.com/AlexMicheletti/status/1470995954308460550
Gol dnia: Tuż sprzed Twojej twarzy
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Co za wygrana takie zwycięstwa „smakują najbardziej”wogule to jeszcze powiedzmy 2 tyg temu to by nikt nie uwierzył że Canucksy wygrają ze 2 z rzędu A tu 5 ;)Ale jedno wiedziałem że tu jest za dużo talentu żeby zespół skończył sezon po 25meczach i osiadł na dnie;)ale tak to jest w sporcie czasem zmiana trenera działa cuda niby Ci sami zawodnicy ale petey,boeser nawet dickinson jakby z nowym rozdaniem zaczynają sezon;)było by niesamowite utrzymac grudzień w takim tempie bo i kalendarz ciężki ale zobaczymy teraz trzeba ogarnąć wygrana w californi co nigdy nie było łatwe dla nucksow;)szkoda tylko że jest cholerna strata ze startu sezonu bo teraz już nie wytchnienia i każdy punkt jest być moze na wagę playoff;)
Nie do konca rozumiem dlaczego faworyci w tekscie o spotkaniu EDM vs TML bylo w cudzyslowiu. EDM ostatnio bez blysku, kilka porazek z rzedu ale TML to najlepszy zespol w lidze od dluzszego czasu grajacy dobry hokej. Kilka wyboi po drodze ale to normalne. Teraz graja bez paru podstawowych zawodnikow ale to dobry test dla zespolu. AM drugim strzelcem ligi po dosc wolnym poczatku to teraz chyba 13 goli w ostatnich 10 spotkaniach. Zreszta podobaja mi sie jako zespol, bez zbytniego „hura” jak to zawsze w przypadku Leafs bylo graja swoje. I tak PO zweryfikuje wszystkich faworytow, ja trzymam kciuki aby przeszli pierwsza runde od 2004 roku… Teraz i tak musimy czekac na to co sie stanie z liga przez covid.
Dobry.
Mecz temu Comrie, teraz Hellebuyck – bramkarze Jets psują wysiłki kolegów.
Nie mam nic więcej do dodania.
Albo S