Braki dnia: Bez nich przegrywają, a sędzia obrywa

Mocno nie wyszedł występ Niedźwiedzi z Bostonu, gdy w ich szeregach zabrakło zawieszonego Brada Marchanda i odesłanego przez protokół covidowy na przymusowy urlop trenera Bruce’a Cassidy’ego. Co prawda nie była to jakaś spektakularna porażka z Red Wings, ale jednak przez niemal pół meczu Bruins starali się gonić minimalnie niekorzystny wynik i nie dogonili.

Pewnie przeszkodziły w tym, oprócz wymienionych braków, aż 17 strat. To ryzyko podejmowane przez Boston zwyczajnie się nie opłaciło. Najbardziej to widać przy bramce na 0:1, strata na własnej niebieskiej i wyskakujący na lód z własnego boksu Pius Suter od razu po postawieniu nóg na lodzie odgrywa przytomnie do Filipa Zadiny – ten zaś kończy z backhandu. Dobrze dysponowany był Alex Nedeljkovic, który przepuścił jedynie krążek w podwójnym osłabieniu – poza tym był „czysty” i w ten sposób DET tworząc tylko trzy groźne szansę pod bramką rywala mogli wygrać.

Trafienie na wagę zwycięstwa, zresztą pierwszy gol w sezonie, zaliczył Marc Staal wykorzystując odłożoną karę nałożoną na BOS, dołączył odważnie do ataku pozycyjnego. Największymi pechowcami meczu byli sędzia Marc Joanette, który upadł na lód podcinany zupełnie nieintencjonalnie przez Jakuba Zborila w akcji powrotnej do własnej tercji.

Transformacja dnia: Z domu starców do liceum

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.