Kłamstwo dnia: Kaski zlatują z głów

Elektryzująca końcówka spotkania Panthers z Avalanche tylko dodała kolorytu całemu bardzo dobremu spotkaniu. Trochę okłamał widzów komentator główny, który po wyjściu Mikko Rantanena z boksu kar i małej scysji spowodowanej przez niego na środku lodowiska już po końcowej syrenie, zaczął wyobrażać sobie kaski zlatujące z głów graczy. Rozumiem jak najbardziej życie meczem, ale jednocześnie patrząc obiektywnie z głów zawodników kask spadł tylko jeden i mam wrażenie całkiem przypadkowo. Do wielkiej zawieruchy tu było jednak dosyć daleko:

Do tego żeby nazwać ten mecz topowym brakowało oczywiście emocji bramkowych aż do 40 minuty. Wynagrodziła to trzecia tercja już obfita w trafienia, był w tym meczu hat trick, sporo spięć i kar. Colorado zaimponowało mi grą w defensywie, który tym razem wyjątkowo była właśnie skupiona na pilnowaniu stref krycia oraz przejść przez linie niebieską. Byli tam gdzie być powinni – jak Erik Johnson i jego interwencja na linii bramkowej w ostatnich sekundach. Po tym jak w poprzednich trzech spotkaniach Avalanche strzelali rywalom po siedem goli, tym razem wygrali zupełnie inaczej, a ja lubię wszechstronne ekipy, które mają różne argumenty.

Farfocel dnia: Dziurawa rękawica

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.