Trudno mówić o tym, że jakiś zawodnik NHL jest niedoceniany, bo co to w ogóle znaczy. To, że się mało o nim dyskutuje i pisze? To, że dostaje za małą pensję jak na swoje możliwości? Może to, że gra lepiej niż wszyscy sądzą? Jest jednak pewna postać, która co mecz pędzi po lewym skrzydle z logiem z podobizną pantery na koszulce. Jonathan Huberdeau, bo o nim mowa jest niesamowicie ważną postacią dla Floridy Panthers. Można odnieść wrażenie, że nie jest on zwykle uważany za gracza z prawdziwego topu. I z jednej strony można śmiało poszperać, znajdując ku temu powody. Z drugiej zaś strony większość zawodników nie ma tylko samych zalet we wszelkich cechach topowego gracza. Dlaczego zatem warto spoglądać na Kanadyjczyka przychylnym okiem?

Sprytny i silny, a kiedyś bez krzepy

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Nawet dzień dobry na klatce schodowej mówi

Prawdziwa Pantera