Kiwka dnia: Geno po obu stronach barykady
Hokeiści z Pittsburgha mają za sobą całkiem udany weekend – wypełniony dosyć skomplikowanym najświeższym zwycięskim po karnych meczach z Jets, a także wcześniej ugranym piątkowym triumfem nad Blue Jackets. Ten drugi wynik uwiecznił hat trick Sidneya Crosby’ego, w tym pierwszym rezultacie można doszukać się pewnego „przewrotu”, bo Pingwiny przegrywały już 0:2, by w trzeciej tercji wyrównać, a potem zgarnąć wygraną w najazdach (znowu Crosby). Co ciekawe bramki na 1:2 i 2:2 w starciu z Odrzutowcami ekipa Penguins zdobyła w odstępie tylko dziewięciu sekund.
PIT znaleźli się po obu stronach barykady jeśli chodzi o efektowne akcje dryblerskie. W rywalizacji z Winnipeg doszło do sytuacji, w której Jewgienij Małkin ośmieszył Marka Scheifele. Swoją drogą w dyspozycji tego drugiego w obronie na przestrzeni ostatnich trzech sezonów stało się coś niepokojącego. Z dawniej nawet więcej niż stabilnego, lecz aktywnego i skutecznego w destrukcji zawodnika, stał się tym który niemal zawsze podejmuje decyzje błędne. Małkin nie tylko czarował, ale był dwa dni wcześniej oczarowany, tym razem Gustav Nyquist, chyba trochę z dozą szczęścia, ale zwiódł wracającego do obrony Rosjanina i bramkarza.
Potrzeba dnia: Spragnionych napoić
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Dobry.
Za Winnipeg seria czterech meczów wyjazdowych i zdobyte dwa z ośmiu punktów.
Rywale mocni czyli Boston, Caps, Nashville i Pens ale Jets zaprezentowali się stosunkowo dobrze.
Lowry radzi sobie z tym zespołem, tyle że w oczy rzuca się brak rasowego strzelca.
Niestety, niby są sytuacje strzeleckie, chociażby jak w meczu z Pens ale trzeba umieć je wykorzystać – tego nie było.
Hellebuyck wygląda nie za bardzo i sytuacja Winnipeg jest taka sobie.
Może jak w końcu wrócą do siebie to coś drgnie – ile można grać na wyjeździe.
Tyle.
Buffalo dzierży jeden z dość cenionych rekordów za oceanem: 4 razy z rzędu grali w Superbowl. Nie dokonał tego nikt, nawet największe dynastie w historii futbolu amerykańskiego.
W Buffalo najbardziej cierpią z powodu pierwszej, strasznie pechowej (frajerskiej?) porażki. Bills mieli kopnięcie na zamknięcie meczu z dośc bliskiej odległości i nie wykorzystali tego. Kickerzy w NFL trafiają coś takiego z prawdopodobieństwem zbliżonym do szans wykorzystania rzutu karnego w piłce nożnej.