Życzenie dnia: Panthers nie dobili do „10”
Pomimo gromkich okrzyków płynących z trybun FLA Live Arena, domagających się strzelenia dziesięciu bramek, Florida Panthers wyraźnie odpuścili drugą połowę meczu z Dallas Stars. Gospodarze, którzy w tym sezonie potrafili przed swoją publiką strzelić chociażby dziewięć sztuk Tampie, tym razem poprzestali na siedmiu. Co oczywiście wystarczyło do luźnej wygranej. Mecz był rozstrzygnięty już w okolicach 25 minuty, gdy Jonathan Huberdeau podwyższył na 4:0 dla Cats, a trener Dallas Rick Bowness zmienił ostrzelanego Jake’a Oettingera na odkurzonego z AHL Antona Chudobina.
To był zupełnie inny mecz niż spektakularne starcie tych ekip sprzed tygodnia. Wówczas w Teksasie mogliśmy obserwować pasjonujące, ekscytujące widowisko na 5:5, gdzie prowadzenie co i rusz przechodziło z rąk do rąk, wspomniany Huberdeau wyrównał w ostatniej minucie, a rzuty karne ostatecznie dały dodatkowy punkt Gwiazdom. W Sunrise grała i strzelała tylko jedna ekipa. Dzień i noc w stosunku do meczu z ubiegłego czwartku. Panthers od początku wrzucili gości na karuzelę, odpalili piłę motorową i rozpoczęli intensywną obróbkę teksańskiego drewna. Szybkie przejścia z obrony do ataku były zabójcze dla oszołomionych Stars:
You can't draw it up any better than this!
Some pretty passing ends with Forsling's 1st goal of the season. pic.twitter.com/Qt5BjwwPBE
— Jameson Olive (@JamesonCoop) January 15, 2022
Perfekcyjnie rozprowadzona kontra i pierwszy punkt Huberdeau. Notujemy, bo Jonathan później sam strzelił gola i zaliczył jeszcze kolejne 2A. Kanadyjczyk to dziś najgorętsze nazwisko w lidze, w ostatnich siedmiu meczach zgromadził siedemnaście(!) punktów. Patrzcie zresztą na te dzieła sztuki serwowane przez #11:
That Huberdeau ➡️ Duclair connection though. 🤩 https://t.co/IBWFhbzDCB
— Sportsnet (@Sportsnet) January 15, 2022
Przecież to podanka raczej z repertuaru kreatywnego rozgrywającego z NFL albo nienagannej technicznie „10” z piłkarskich boisk. Spokój, timing, idealne wypuszczenie Duclaira w uliczkę… Wspaniały, elegancki gracz ten Huberdeau. A jednak nie o nim najgłośniej po piątkowym meczu. Jeszcze więcej nagłówków zgarnął Sam Bennett, do którego należała druga połowa spotkania. Strzelił bramki na 5:0, 6:0 i 7:1, w naturalnym hat-tricku przeszkodził mu jedynie Roope Hintz z jedynym golem dla gości.
Hats off to Sam Bennett (@SBennett93) for picking up the @Enterprise hat trick tonight! 🧢 pic.twitter.com/s175diezKp
— NHL (@NHL) January 15, 2022
Nie ma o czym gadać. 20. wygrana Cats przed swoją publiką, co stanowi najlepszy bilans w NHL (20-3-0). Nie ma też przypadku w tym, że Dallas nie ogarnęli na wyjeździe (4-11-1, yikes). Kompletnie nie wiem co myśleć o ekipie Bownessa. Na przestrzeni tygodnia wygrali thriller z Panthers, przerwali genialną passę Penguins, przegrali w dramatycznych okolicznościach końcówkę z Blues, odnieśli rutynową wygraną nad Kraken i teraz dostali bęcki od Panthers. Pełne spektrum. A już dziś na rozkładzie Tampa Bay.
Zadyszka dnia:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem