Niełatwo będzie znaleźć sympatyka NHL, który nie kojarzy Wesa McCauleya. Znany ze swoich nieco ekscentrycznych zachowań arbiter pozostaje jedną z postaci zapewniających lidze trochę luzu i kolorytu. Wielokrotnie mieliśmy okazję zobaczyć, jak McCauley z sobie tylko właściwym rozmachem informuje m.in. o karach dla zawodników. Zamaszyste gesty sędziego mogą budzić różne emocje, ale warto pamiętać, że gdyby nie pewny Amerykanin sprzed niemal osiemdziesięciu lat, to być może McCauley nie miałby dzisiaj okazji do prezentowania swoich aktorskich talentów, pokazując w niezwykle sugestywny sposób, za jakie przewinienie hokeista ma się udać na ławkę kar.

Jednym okiem też Was widzę

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Stał się gwiazdą, dał też lidze znaczące „COŚ”

Od manekina do innowatora

Hokej, telewizja, muzyka

„Samoukaranie”