Najbliższe dni zapowiadają się na sądny tydzień dla Arizony Coyotes. Targany kłopotami wszelkiej maści klub hokejowy z Glendale już wkrótce dowie się, czy plan budowy nowej hali w położonym nieopodal Tempe zostanie pozytywnie rozpatrzony przez ratuszowe władze. Nawet jeśli z posiedzenia rajców do siedziby Kojotów spłyną pozytywne wieści, to zanim będzie dobrze, najpierw będzie bardzo kiepsko. Coyotes na cito potrzebują tymczasowego domu, bowiem wraz z końcem sezonu 21/22 kończy im się umowa najmu obecnie zajmowanej Gila River Arena, a nowy obiekt nie powstanie przecież w pół roku. Hokejowy światek, który – nie ukrywajmy – lubi poszydzić z Kojotów, ostatnio rozemocjonował się najnowszym pomysłem organizacji. 'Yotes zgłosili się bowiem do Arizona State University o możliwość korzystania z ich obiektu. To hala jeszcze pachnąca farbą, bowiem cały czas trwają prace wykończeniowe – szkopuł w tym, że jej maksymalna pojemność wyniesie zaledwie 5000 miejsc.

Burzliwa historia współpracy z Gila River Arena

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Oferta gry „na uczelni”

Kurnik na 3200 miejsc

Finanse, czyli płachta na byka