Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!
Pomocnicy dnia: 107 pomagało mu w drodze po 500 goli
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premium
Darmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Przemowa dnia: szczerość Doughty’ego i grzeczność Kane’a
Zdjęcie dnia: Skąd ta mina Johna Klingberga?
Żal dnia: Sprzedali mu gracza, a ten już strzela dla innych
Noga dnia: Lewa szalona
Trup dnia: Czekając na koniec przebudowy…
Wyniki z 15 lutego:
Co dalej:
Dziękujemy za przeczytanie i przepraszamy za tak późną porę raportu. Od godziny 3 do godziny 18 pracowaliśmy przy igrzyskach olimpijskich w TVP Sport, pomagając w czym tylko się dało. Nie było kiedy usiąść do komputera i napisać zmiany, mimo że byliśmy z meczami naszej ukochanej ligi świata na bieżąco. To był ostatni tak „gorący” dzień przy IO, także powinno być już z górki z waszymi ulubionymi Nocnymi Zmiana – Adrian i Michał.
Ekhm… pewnie zadam pytanie jak totalny nhlowy żółtodziób, ale ostatnio dręczy mnie i nie daje spokoju jedna kwestia. Jak to jest w zasadzie z finansowym aspektem transferów w NHL. Wiecie, w nożnej dajesz 500 mln euro i Messi zakłada koszulkę Legii, zaś tutaj zawsze czytam wyłącznie o wymianach, pickach i dzieleniu pensji, nigdy zaś o zapłacie w klasycznej mamonie. Mógłby mi to ktoś z grubsza objaśnić?
Kapitan Brudne Gacieodpowiada: sajok
W amerykańskich ligach wszystko jest scentralizowane. Prawa telewizyjne są sprzedawane wspólnie, stąd podział zysków z tego tytułu także jest dzielony mniej więcej po równo. Umowa na dostawę sprzętu też jest jedna. W NFL doszło do takich absurdów, że trenerzy nie mogą stać przy linii bocznej w garniturze, bo są zobowiązani do noszenia oficjalnej odzierzy ligowej. A widział ktoś kiedyś garnitur Nike?
Z pensjami i transferami jest podobnie. Niby gracz podpisuje umowę z klubem, ale przy okazji także z ligą. Jeśli wspomniany Messi zmienia klub, z nowym podpisuje nowy kontrakt. W NHL w przypadku transferu umowa w dalszym ciągu obowiązuje bez mian. Nie wiem czy transfery za kasę są zabronione, być może są, ale się nie kalkulują. Wspomniana Legia żeby zyć, musi sprzedawać graczy. W NHL właściciele kasę mają i nie muszą się utrzymywać ze sprzedaży graczy (Gretzky 30 lat temu to już daleka przeszłość). Poza tym, jak napisał niżej drazliwy, salary cap niemalże wymusza inny typ wymian. Jeśli ktoś jest zmuszony oddać gwiazdę, próbuje ratować przyszłość dostając młodych zdolnych lub wybory w drafcie. To cenniejszy kapitał niz gotówka. Podobnie, jeśli ktoś chce się pozbyć ciężaru czyli wysokiej pensju średniego gracza – oddaje go do kogoś innego osładzając wymianę najczęściej wyborami w drafcie. Klasyczny problem Midasa – złotem sie nie najesz.
drazliwy
jako żółtodziób mogę napisać, że wynika to z salary cap. Czyli każda drużyna ma ograniczony budżet jaki może przeznaczyć na wszystkich zawodników drużyny. Co ma zapobiec sytuacji gdy jedna drużyna ze względu na możliwości finansowe wykupi najlepszych zawodników – czyli żeby spowodować bardziej wyrównane szanse drużyn. Stąd te kombinacje z zawodnikami, żeby nie przekroczyć dozwolonego budżetu i zmieścić się w tym ograniczeniu.
Jeśli coś napisałem źle proszę o sprostowanie mądrzejszych, bardziej doświadczonych obserwatorów NHL.
sajok
Czy jeżeli dobrze Was zrozumiałem do salary cap wchodziłaby także ewentualna cena zapłacona za zakup zawodnika? Zawsze jakoś taki mi się wydawało, iż do sc wliczają się jedynie pensje.
Kapitan Brudne Gacieodpowiada: sajok
Nie, nie wchodziłaby.
Nie wiem czy w ogóle goła gotówka może być częścią wymiany. Ale jest to łatwe do obejścia. Klub pozbywający się zawodnika może zatrzymać część jego zarobków.
Komentarze pod tekstem
Ekhm… pewnie zadam pytanie jak totalny nhlowy żółtodziób, ale ostatnio dręczy mnie i nie daje spokoju jedna kwestia. Jak to jest w zasadzie z finansowym aspektem transferów w NHL. Wiecie, w nożnej dajesz 500 mln euro i Messi zakłada koszulkę Legii, zaś tutaj zawsze czytam wyłącznie o wymianach, pickach i dzieleniu pensji, nigdy zaś o zapłacie w klasycznej mamonie. Mógłby mi to ktoś z grubsza objaśnić?
W amerykańskich ligach wszystko jest scentralizowane. Prawa telewizyjne są sprzedawane wspólnie, stąd podział zysków z tego tytułu także jest dzielony mniej więcej po równo. Umowa na dostawę sprzętu też jest jedna. W NFL doszło do takich absurdów, że trenerzy nie mogą stać przy linii bocznej w garniturze, bo są zobowiązani do noszenia oficjalnej odzierzy ligowej. A widział ktoś kiedyś garnitur Nike?
Z pensjami i transferami jest podobnie. Niby gracz podpisuje umowę z klubem, ale przy okazji także z ligą. Jeśli wspomniany Messi zmienia klub, z nowym podpisuje nowy kontrakt. W NHL w przypadku transferu umowa w dalszym ciągu obowiązuje bez mian. Nie wiem czy transfery za kasę są zabronione, być może są, ale się nie kalkulują. Wspomniana Legia żeby zyć, musi sprzedawać graczy. W NHL właściciele kasę mają i nie muszą się utrzymywać ze sprzedaży graczy (Gretzky 30 lat temu to już daleka przeszłość). Poza tym, jak napisał niżej drazliwy, salary cap niemalże wymusza inny typ wymian. Jeśli ktoś jest zmuszony oddać gwiazdę, próbuje ratować przyszłość dostając młodych zdolnych lub wybory w drafcie. To cenniejszy kapitał niz gotówka. Podobnie, jeśli ktoś chce się pozbyć ciężaru czyli wysokiej pensju średniego gracza – oddaje go do kogoś innego osładzając wymianę najczęściej wyborami w drafcie. Klasyczny problem Midasa – złotem sie nie najesz.
jako żółtodziób mogę napisać, że wynika to z salary cap. Czyli każda drużyna ma ograniczony budżet jaki może przeznaczyć na wszystkich zawodników drużyny. Co ma zapobiec sytuacji gdy jedna drużyna ze względu na możliwości finansowe wykupi najlepszych zawodników – czyli żeby spowodować bardziej wyrównane szanse drużyn. Stąd te kombinacje z zawodnikami, żeby nie przekroczyć dozwolonego budżetu i zmieścić się w tym ograniczeniu.
Jeśli coś napisałem źle proszę o sprostowanie mądrzejszych, bardziej doświadczonych obserwatorów NHL.
Czy jeżeli dobrze Was zrozumiałem do salary cap wchodziłaby także ewentualna cena zapłacona za zakup zawodnika? Zawsze jakoś taki mi się wydawało, iż do sc wliczają się jedynie pensje.
Nie, nie wchodziłaby.
Nie wiem czy w ogóle goła gotówka może być częścią wymiany. Ale jest to łatwe do obejścia. Klub pozbywający się zawodnika może zatrzymać część jego zarobków.