Hokejowe zmagania o olimpijskie medale w 2018 roku w dużej mierze zostały zignorowane przez fanów najlepszej ligi świata, dostarczyły jednak kilka dramatycznych historii i szalony mecz o złoty medal. Tegoroczna impreza może dać nam to samo, ale najpierw trzeba dać jej szanse. Dlaczego warto oglądać zmagania w Pekinie, mimo że NHL nie wstrzymała swoich rozgrywek? Co trzeba wiedzieć o startujących ekipach przed rozpoczęciem zmagań? Zapraszamy do lektury.
Wyrównana rywalizacja
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Komentarze pod tekstem
Brawo, dzięki za fajny tekst. Brakło tylko słowa o „Polskim” rodzynku M. Plachcie i Nikicie Gusyewie.Turniej na pewno będzie oglądany. Pozdrawiam
Mam pytanie do redaktora Radzickiego- czy uważa, że reprezentacja Rosji z udziałem wszystkich najlepszych mogłaby mieć jakiś kompleks na przykład w stosunku do USA? Osobiście nie sądzę, że Owca, KUczerow, Wasyl, Panarin czy reszta mieliby poczucie, że nie startują z pole position:) pozdrawiam serdecznie
Pamiętaj, że Kuźniecow był/jest zawieszony przez IIHF za doping i tak naprawdę na tej imprezie raczej by nie wystąpił. Nie było go nawet w szerokim składzie przesłanym przez Rosjan. Podobno walczyli, żeby go odwiesić, ale czy by im się udało, to już się nie dowiemy. Małkin wrócił niedawno w naprawdę dobrym stylu, ale też nie było pewne, czy wobec swojej sytuacji zdrowotnej by pojechał. No to złóż teraz obsadę środka bez tej dwójki i porównaj głębie z Kanadą i USA. Dziura. Rosjanie na elitarnym poziomie mieliby oczywiście bramkę i skrzydłowych, choć paru z nich jednak już mocno zaawansowanych wiekowo/w gorszej formie niż w latach ubiegłych. Stąd uważam, że jednak mieliby duże problemy, plus pamiętam, co się z nimi działo w Vancouver i Soczi, gdzie zwyczajnie pękali w tych najważniejszych starciach. No ale oczywiście to tylko moja opinia i póki co jej nie zweryfikujemy;)
To prawda. Jeśli chodzi o pozycję centra to tu faktycznie jest deficyt. Oczywiście Rosjanie mają olbrzymią siłę rażenia i świetną bramkę ale przyznaje, że brakuje im czynnika mentalnego, tego instynktu zabójcy..
Dzieki za tekst. Dobrze sie czyta i oczywiscie jakies kilka spotkan sie ogladnie.
Co do braku najlepszych zawodnikow na tej imprezie to jest to wielka strata. Do dzisiaj pamietam final z Vancouver, jak polowa znajomych upojona wynikiem 2:1 na 30sekund przed koncem otwierala nastepne butelki Molsona czy innego sikacza a tu zonk. I ta dogrywka z golem strzelonym orzez tego jedynego ktorego chciala zobaczyc cala Kanada…i to podanie upadajacego J. Iginla… i tego bedzie brakowac na igrzyskach bez graczy z NHL.