Penguins nie wykonali przed zamknięciem tegorocznego okienka transferowego zbyt wielu ruchów i można było się obawiać, że zostaną wyraźnie w tyle za zbrojącą się konkurencją, nie tylko ze swojej konferencji, ale i dywizji. GM Ron Hextall cierpliwie wyczekał jednak ze słuchawką przy uchu i w ostatniej chwili wyrwał od konsekwentnie sprzedających Anaheim Ducks właściwie wzmocnienie swojej ofensywy. Pozyskanie Rickarda Rakella to godna odpowiedź na ruchy personalne rywali i jak się wydaje, jeden z lepszych ruchów całego tegorocznego trade deadline. Jak wyglądają wszystkie szczegóły i aspekty tej wymiany? Zapraszam na naszą analizę.

Cena na pierwszy rzut oka wydaje się pokaźna, taka też wydawała się zaraz po ogłoszeniu transferu, kiedy nie znaliśmy jeszcze wszystkich szczegółów, a stopniowo pojawiały się informacje o tajemniczym prospekcie, jednym, a potem jeszcze drugim graczu składu. Finalnie kibice Penguins mogą być naprawdę zadowoleni. Oddali dwóch zawodników dolnych formacji z kończącymi się kontraktami, którzy zresztą i tak ostatnio wypadli z łask sztabu szkoleniowego oraz dwa aktywa na przyszłość, z których jak najbardziej można było zrezygnować, by utrzymać się w tegorocznej stawce liczących się zespołów. To prawda, że pula młodych graczy Pittsburgha jest chuda jak wypłata w budżetówce, ale akurat bramka, to bodaj jedyna pozycja, która jest obsadzona co najmniej przyzwoicie i jak najbardziej było tam pole manewru. Calle Clang to niespełna dwudziestoletni bramkarz, który gra już w miarę regularnie na poziomie SHL, członek tegorocznej szwedzkiej reprezentacji młodzieżowej. Na pewno wartościowy prospekt, ale Penguins mają przecież jeszcze podpisanych lub wydraftowanych – Joela Blomqvista, Filipa Lindberga i Taylora Gauthiera. Dwóch pierwszych na pewno stało od niego wyżej, jeśli chodzi o klubową hierarchię młodych na tej pozycji. Znacznie bardziej zabolałoby oddanie obrońcy Pierre’a-Oliviera Josepha czy napastników Nathana Legare’a i Samulea Poulina. Wszyscy oni zdobywają już profesjonalne szlify w filialnej ekipie z AHL i z pewnością już niebawem będzie się na nich liczyć w roli dobrego i taniego uzupełnienia składu w big club. Co równie ważne, ekipa z Pittsburgha dokonała realnego wzmocnienia na teraz bez rezygnowania z wyboru w pierwszej rundzie najbliższego draftu. To krytycznie ważne dla zespołu, która w ostatnich siedmiu edycjach naboru do ligi tylko raz (Poulin w 2019 r.) wybierała w premierowej kolejce. Do znaczącego wzmocnienia słabiutkiej puli młodych graczy to na pewno nie wystarczy, ale lepiej nie zaniedbywać tego zupełnie, nawet jeśli nie to jest teraz najważniejsze.

Przechodząc już do samego Rakella, dlaczego oceniam jego przejście do Penguins za ich bardzo dobry ruch? W Pittsburghu chcieli

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.