Sprawy związane z hokejem są pewnie teraz jedną z najmniej ważnych kwestii. Wszystko, co nas pasjonuje, schodzi na dalszy plan wobec utraty ludzkiego życia, rozłąki rodzin i innych okrucieństw wojny. Agresja Rosji na Ukrainę przyniosła obrazki, których nigdy nie spodziewaliśmy się oglądać. Jakkolwiek to jednak brzmi, życie toczy się dalej, podobnie jak różnorakie sportowe rozgrywki. Jesteśmy już w drugiej części hokejowego sezonu. Czas więc powrócić do tematów związanych z draftem. W dzisiejszym tekście spróbujemy zastanowić się, jak to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą wpłynie na sytuację młodych zawodników z Rosji, którzy marzą o karierze za oceanem. Mamy całe mnóstwo niewiadomych, a sprawa na pewno jest rozwojowa. Zapraszam do lektury.

Jest wiele ekip NHL, które w ostatnich latach konsekwentnie unikały draftowania rosyjskich graczy, zwłaszcza z wysokimi numerami. Większość z nich najpewniej obawiała się, że dany zawodnik może nie palić się do wyjazdu za ocean, lub też po krótkiej próbie zdecyduje się na powrót do siebie, zwłaszcza gdy mowa o ekipach z mniejszych rynków, bez prominentnych rosyjskich postaci w swoich szeregach. Istnieje też obawa, że niektórzy zawodnicy wybiorą większe pieniądze u siebie w domu i nie będą skłonni rozwijać swojej gry w filialnej AHL, gdzie często są kierowani. Możemy też wspomnieć o innych kwestiach kontraktowych, czy wreszcie o zwyczajnych obawach związanych z opuszczeniem rodzimych stron i przenosinach za ocean, do całkowicie innych realiów. Wojna, która toczy się w Ukrainie, tylko jeszcze to wszystko potęguje.

Jeśli chodzi o skutki wojny, to pośród całej rzeszy pytań, które nasuwają się w związku z młodymi rosyjskimi kandydatami do najbliższej edycji draftu, zacząć trzeba byłoby pewnie od kwestii problemów z otrzymaniem wizy w Kanadzie lub Stanach Zjednoczonych. Wraz z dalszym rozwojem działań wojennych Rosji, należy się spodziewać kolejnych sankcji, nakładanych przez te dwa kraje. Nie dojdzie raczej do robienia problemów z pobytem dla rosyjskich sportowców, którzy już za oceanem są, ale kłopotów z uzyskaniem nowego pozwolnia nie da się wykluczyć. Ponadto, czy decydenci w poszczególnych zespołach będą się obawiać negatywnych reakcji fanów na ew. wybór zawodnika z Rosji? Czy sami młodzi gracze będą czuli się na tyle komforotwo, by przyjechać do Ameryki Północnej i czy nikt nie będzie im tego znacząco utrudniał?

Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno nie spodziewać się znaczącego spadku notowań i zainteresowania rosyjskimi graczami, grającymi w swojej ojczyźnie. Na ten moment na mojej liście kandydatów do wyboru w pierwszej rundzie znajduje się czterech Rosjan. Wypada zacząć od

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.