Hasło dnia: Jedno miasto, dwa światy
Wiodącą różnicą w kibicowaniu Rangers lub Islanders są… koszty całego przedsięwzięcia. Od lat ta „bogatsza” z organizacji, rozgrywająca swoje mecze w prestiżowym i drogim Manhattanie, wyznacza trendy górnych cen jeśli chodzi o wejściówki na mecze i całą rozrywkę dookoła nich. Biedniejszy, aczkolwiek bardziej utytułowany brat, swoje spotkania organizuje nazwijmy to bardziej „osiedlowo” i by stanowić realną alternatywę ceny swoich produktów ma odpowiednio niższe. To wydaje się oczywiste, ale nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tych różnic.
Nie są małe, a dla przeciętnego zjadacza chleba, w dobie kryzysu i inflacji, odgrywają istotną różnicę. Jako ojciec jednego dziecka, potrafiący sobie jednak wyobrazić że mam ich dajmy na to trójkę, koszty pójścia na mecz Rangers lub Islanders diametralnie się różnią. Dajmy na to wejściówka – w
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem