W ostatni dzień okienka transferowego menedżer Toronto Maple Leafs Kyle Dubas mógł równie dobrze wrzucić telefon do jeziora i zamiast gorączkowo wydzwaniać innych ligowych strategów w spokoju odpalić Netfliksa. Wyszłoby na to samo. Ekipa spod znaku Klonowego Liścia nie zrobiła bowiem nic, zachowano całkowity spokój. Część kibiców i obserwatorów przyjęła to ze zdziwieniem, acz Leafs mieli na taki obrót zdarzeń proste wytłumaczenie. Wszystko, co chcieli, zrobili już wcześniej. Perłą w ich transferowej koronie ma okazać się Mark Giordano. Ligowy weteran, zbliżający się do 39. urodzin obrońca przyszedł z Seattle Kraken wraz z napastnikiem Collinem Blackwellem. Leafs poświęcili w wymianie trzy wybory w drafcie: 2. rundę 2022, 2. rundę 2023 i 3. rundę 2024. Jeszcze tego samego dnia miejsce na Giordano zrobił Travis Dermott, oddelegowany do Vancouver w zamian za 3. rundę Canucks. Na ile ta roszada zwiększa szanse Toronto?

Nie do końca wiem, na co nastawiano się w prowincji Ontario, niemniej już po zamknięciu okienka dało się odczuć delikatne rozczarowanie. Owszem,

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.