Pod koniec lutego dziennikarz Bally Sports Andy Strickland napisał na Twitterze, że David Poile oferuje klubom wymianę z udziałem Filipa Forsberga. Chwilę później menedżer Predators zapowiedział, że chce podpisać ze szwedzkim napastnikiem nową umowę. Wreszcie sam zawodnik przyznał, że chętnie zostałby w Tennessee, ale to musi być “działanie zespołowe”. Tak czy inaczej to będzie jeden z najciekawszych wątków na transferowym rynku NHL.
Rozgrywający życiowy sezon Filip Forsberg ma kontrakt ważny tylko do końca sezonu, a potem jako wolny gracz (UFA) sam zdecyduje o swojej przyszłości. 27-letni skrzydłowy na decyzję ma jeszcze co najmniej pół roku, ale dla klubu pole manewru zawęży się 21 marca, wraz z zamknięciem okna transferowego.
Predators mają więc dwie opcje – wymienić Forsberga przed Trade Deadline albo zaproponować mu solidną podwyżkę i liczyć, że przyjmie ofertę. Sprawdźmy jakie argumenty stoją każdym z tych rozwiązań.
Nie sprzedawać
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem