Wejście dnia: w XXI wiek

Panthers na prowadzenie w serii czekali 10 lat. Ostatnio w play-off mieli więcej wygranych meczów w rywalizacji z NY Islanders w 2012, ale i tak ją przegrali. Poprzedni awans? Kolejne dwie epoki wcześniej. To był sezon 95/96, grali trzeci rok w lidze i od razu doszli do finału. Jednocześnie to były jedyne wygrane serie w play-off. Do wczoraj. Zdobywcy Pucharu Prezydenta dla najlepszej ekipy fazy zasadniczej jaki trzeci team w lidze zameldował się w drugiej rundzie, ale powiedzieć, że było łatwo, to ordynarnie skłamać.

Chłopacy z Sunrise w Waszyngtonie musieli wydusić z siebie dosłownie wszystko, co mieli. Dobry, twardy, ambitny mecz grali Capitals. Dwukrotnie wychodzili na prowadzenie – najpierw za sprawą czwartego ataku, gdy Nic Dowd technicznie rzecz ujmując pokonał Bobrowskiego dwa razy:

Co prawda niemal natychmiast odpowiedziała czwarta formacja Panthers, a konkretnie Ryan „Lomborghini” Lomberg, natomiast zdrowotne kłopoty obrońców na pewno nie pozwalały Andrew Brunette’owi wyluzować się choćby na sekundę. W trakcie drugiej tercji do szatni zjechali Ben Chiarot oraz Aaron Ekblad.

Obaj wrócili do gry, ale zwłaszcza po Ekbladzie było widać, że coś jest „niehalo”. Kiepsko jeździł, po meczu schodząc do szatni dosłownie kulał na jedną nogę, w dodatku po większości zmian wyglądał na tak zmęczonego, że przydałaby się butla z tlenem gdzieś na podorędziu. A jednak dał radę dograć do końca, mało tego: był na lodzie przy zwycięskim golu. Ale o tym za moment. Zanim padł zwycięski gol najpierw mieliśmy prowadzenie Caps po pięknym tipie Backstroma przed Bobrowskim, wyrównanie Claude’a Giroux oraz pierwsze prowadzenie Panthers po bramce Barkova oraz niesamowicie dramatyczną końcówkę trzeciej tercji.

Fatalną w skutkach karę złapał Forsling, który podhaczył Backstroma jadącego na bramkę Boba. Caps już wtedy grali z wycofanym Samsonowem, więc mecz kończyli w układzie 6-na-4. Nie wiem, czy dokładnie tak bramkową akcję rozpisał asystent Pete’a Laviolette’a, bowiem w dobitkach Manthy i Oshiego było sporo chaosu i głównie instynktu, ale liczy się efekt. Kluczem było łatwo i czysto wygrane wznowienie, co pozwoliło przegrać Capitals krążek przez Carlsona i Backstroma, a Anthony’emu i TJ-owi zaparkować pod bramką. Wielka radość Owieczkina (fatalny mecz, tylko 1SOG) i pozostałych, zmierzaliśmy do dogrywki!

A skoro dogrywka w D.C., to… oczywiście Carter Verhaeghe. Tak jak w Game 4, kiedy właśnie on trafił na 2:2 w serii. Teraz strzelił jeszcze ważniejszą bramkę, a przecież w ogóle mogło go nie być w składzie Panthers. Rano nie zjawił się na rozjeździe, a trener określił jego status jako game-time decision. Ostatecznie zagrał (w składzie nie zmieścił się za to Duclair!) i dorzucił kolejne 2P w rywalizacji z Waszyngtonem. Asystował przy bramce Giroux na 2:2, a w dogrywce zamienili się rolami i to piękny pass z narożnika od „młodego G” został zamieniony na historycznego OT winnera w wykonaniu Verhaeghe:

Coś wspaniałego, bardzo cieszy mnie sukces Panthers, zasłużyli i zapracowali na to. No i super dla hokeja na Florydzie, wiemy po Tampie, że to jest fajny rynek dla NHL, po prostu Cats nie mogli w żaden sposób konkurować z sukcesami Lightning. Przełamali się po ponad 25 latach, acz wygrana w serii nie przyszła łatwo. Musieli odwracać trzy mecze z rzędu, nikt im niczego nie podarował, nic nie dostali za friko z racji bycia mistrzem fazy zasadniczej. To może być naprawdę użyteczny chrzest bojowy, natomiast Capitals… Statystyki nie kłamią. Od tytułu w 2018 r. przegrali czwarty raz z rzędu w pierwszej rundzie, jak to ujął Aleks Owieczkin: „pojebana sprawa”:

Imponująco walczyli, lecz finalnie udało się ugrać tylko 2 mecze. Stanowczo za mało, obawiam się, że to będzie trudny offseason z wieloma ciężkimi decyzjami do podjęcia.

Błąd dnia: Bramkarz oddał Game 6

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.