Zamachy dnia: Seria dziwnych wypadków w Bostonie

Bostońska arena TD Garden była wczoraj najbardziej pechowa i wręcz niebezpieczna nie dla zawodników, którzy przegrali mecz, lecz dla obsługi technicznej i sędziowskiej. Spotkanie można zakończyć porażką, to się zdarza, nawet przez play-offy nikt przecież nie przejdzie suchą stopą od początku do końca. Życie jednak i zdrowie mamy jedno, a w wyniku naprawdę niezwykle rzadkich „przypadków” doszło do zamachu na najwyższe dobro jednego z sędziów lodowiskowych, a także arbiter techniczny pilnujący boksu kar.

Ten pierwszy jakimś sposobem został potrącony przez obsługę techniczną tafli. Chłopak odpowiadający za przemycie lodu, dosztukowanie go w niektórych przypadkach gdy w tafli zrobi się wyrwa, leciał z robota przez środek placu gry. Oczywiście było to w przerwie, a

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.