Pretensje dnia: Mike’a Smitha do całego świata

Stosując kompletnie błędną, ale bardzo lubianą przeze mnie angielską kalkę – czwarty mecz Bitwy o Albertę ponownie „dostarczył”. Nie wiem, jaki był plan Daryla Suttera akurat na to spotkanie, ale można mieć pewność, że jego zawodnicy plan taktyczny realizowali tylko do momentu utraty pierwszego gola. A, że bramka dla Oilers padła już w 21 sekundzie, i to jeszcze po katastrofalnym zachowaniu Jacoba Markstroma…

To jakiś koszmar. Szwed, który w pierwszej rundzie niemalże dorównywał stojącemu na głowie Jake’owi Oettingerowi, przeciwko Oilers zachowuje się jak zastraszony junior. Podanie do Nugenta-Hopkinsa może nie jest bezpośrednio spowodowane brakiem pewności siebie, ale umówmy się – dobrze naoliwionym maszynom jak obecnie np. Andriej Wasilewski takie klopsy po prostu się nie zdarzają. Rozwalił mnie komentarz Grega Wyshynskiego z ESPN: czy Flames rozważyli, by z Markstromem zrobić stare, dobre wyłącz-włącz? Jakieś przywracanie do ustawień fabrycznych? Jacob fatalnie wszedł w mecz, a najgorsze, że pociągnął za rękę całą drużynę w dół. Jeszcze w pierwszej tercji w PP podwyższył Zach Hyman, a niedługo przed jej końcem po raz kolejny do siatki trafił będący w niebywałym sztosie Evander Kane.

To klatka zrobiona na kilka sekund przed bramką Hymana. Zach stoi sobie przy Markstromie – OK, taka jego rola, Flames muszą się z tym liczyć. Ale jak można zostawić na samym środku koła wznowień Connora McDavida? Fatalne krycie, oczywiście krążek natychmiast do niego trafił i Płomienie były w tej akcji urządzone na amen. Zobaczcie, że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.