Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!
Krycie dnia: Na sekundy przed końcem odpuszczasz „swojego”
W obu meczach numer dwa wczorajszej nocy w drugiej rundzie play-offów spotkania wygrały zwycięskim ekipom obrony. Większe poświęcenie w grze, lepsze rozczytywanie podań i zagrywek przeciwnika, skracanie dystansu w odpowiednim czasie i rzecz jasna odpowiednie krycie. Liczba zablokowanych strzałów 24 do 14 rywali. Lightning prowadzili w meczu z Panthers skromnie, ale przez aż 26 minut, ale przez aż 33 remisowali (0:0 i 1:1). Nie trudno się domyślić, że kluczowa dla losu meczu była ta niecała jedna minuta, ba niecałe pięć sekund przy przewadze 2:1.
Ross Colton with the go-ahead goal with 3.8 seconds left in regulation 👀 pic.twitter.com/FBmDSD8jGd
— Shayna (@shaynagoldman_) May 20, 2022
Play-offowy buzzer-beater padł z kija Rossa Coltona, ale nie miałby szansy zaistnieć, jeśli Pantery tak jak Błyskawica kryłyby krótko i nie popełniły niemal żadnego błędu w obronie. Łatwo wskazać kozła ofiarnego ostatniej akcji, to
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Niesamowita jest ta niemoc Panthers w PP. W przekroju całego meczu mam wrażenie byli lepszym zespołem i tak naprawdę przegrali na własne życzenie. 4 gry w przewadze w całym meczu, w tym jedna na niecałe 4min przed samym końcem. Lighting dawali szanse, których Pantery nie wykorzystały i za to zostali na koniec skarceni. Bardzo trudna sytuacja tym bardziej, że seria przenosi sie do Tampy i mam wrażenie, że powrót z 0:2 będzie nie lada wyczynem.
Ja mam wrażenie, że Pantery nie wytrzymują ciśnienia i łatki faworyta. Mecz nr 3 muszą wygrać, inaczej będą się mogli pakować na pole golfowe.
A Blues rzeczywiście zagrali koncertowo w obronie i ataku, ograniczając mocno zapędy ofensywne Lawin. Niemniej jednak dalej uważam, że będzie 4-2 dla Avalanche.