Hokej to taki sport, w którym przez długie miesiące wszyscy wylewają siódme poty, dają taranować się rywalom, zbierają zęby z tafli i wykonują różne inne dziwne historie, niezrozumiałe dla ludzi nie kochających tej dyscypliny, po to, żeby na końcu sezonu wznieść ponad głowy kawałek (większy lub mniejszy) srebrnego metalu, czyli puchar dla najlepszej ekipy danych rozgrywek.
Już czuję, jak w niejednym z czytających wzburzyła się krew, a w myślach słychać „co za ignorant! Kto to w ogóle jest ?!” Spokojnie, ja też uwielbiam te momenty, gdy trofeum wędruje wysoko, a cała drużyna objeżdża z nim lodowisko, szczycąc się i prezentując, że są najlepsi. Wiadomo jaką wartość ma Puchar Stanleya, obiekt westchnień całego hokejowego świata, ale również Puchar Caldera za wygranie AHL, czy Puchar Kelly’ego za triumf ECHL to bardzo ważne nagrody, będące w cenie na północnoamerykańskiej ziemi.
Ta historia miała miejsce w 2019 roku, a do audycji “Fox Morning Blitz” zaproszony został były komisarz ECHL Patrick Kelly , przy czym zbieżność z nazwą głównego trofeum tej ligi nie jest przypadkowa, bowiem to właśnie od nazwiska tego pana nagroda za triumf w ECHL zowie się Pucharem Kelly’ego. 83-letni założyciel tych rozgrywek oznajmił na antenie radiowej, że ekipa Colorado Eagles po drugim z rzędu triumfie postanowiła nie zwracać trofeum i przetrzymuje je u siebie.
Nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem