Pierwsza runda play-off skończyła się już dobrych kilka dni temu, ale jej duch nadal unosi się nad ligą. Szesnaście biorących w niej udział zaserwowało nam bowiem wspaniałą hokejową rozrywkę – przekrojowo padło dużo bramek, przytrafiło się kilka niezwykle naładowanych emocjami meczów, a weekend 14-15 maja, gdy sypnęło nam meczami nr 7 przejdzie do historii NHL jako bodaj najciekawszy weekend we współczesnej ligowej historii. Dziś jesteśmy na półmetku rywalizacji w drugiej rundzie, która na razie poziomem emocji nie dorównuje poprzedniczce. Po większości zespołów widać drobny spadek energii, w czym nie ma niczego dziwnego, wszak nie da się grać na najwyższym pobudzeniu przez trzy tygodnie bez przerwy. Do szarej rzeczywistości wracają również kluby, które odpadły z rywalizacji. Tak zwykle bywa po porażce, że każda niesie za sobą konkretne reperkusje i konsekwencje – dlatego już dziś warto zastanowić się, czyja porażka w pierwszej rundzie „ważyła” najwięcej?

Dumni po zwycięstwie… dumni po porażce:

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Zegar wybił dwunastą:

Grali jak nigdy, przegrali jak zawsze:

Dopiero zaczęli, a już się skończyli:

Fajnie, że tu byliście, ale z tej mąki chleba nie będzie:

Coś się kończy, coś się zaczyna: