Bohaterem dzisiejszego tekstu jest bohater lawin z dogrywki pierwszego spotkania – Andre Burakovski. To on dał zwycięstwo w Game 1 (chyba, że ktoś chce być złośliwy i powiedzieć, że to Sergachyev dał zwycięstwo pozbywając się w ten sposób krążka). Oczywiście jest ten tekst ma dopiero być zapowiedzią tego, co być może wydarzy się w przerwie między sezonami, a mianowicie uregulowane muszą zostać kwestie przyszłości, gdzie dalej po tafli pomykać będzie ten zawodnik z rocznika 1995 (czyli już w sumie nie najmłodszy). Andre dołożył kolejną cegiełkę by mieć karty w ręku i siłę argumentu/argument siły, ważnych bramek które potrafi dostarczyć, do kolejnego bardzo korzystnego dla siebie kontraktu. Czy to w barwach drużyny z Denver, czy na rynku wolnych agentów (po tym kontrakcie stanie się Unrestricted Free Agent). Oczywiście nadal potrzebuje dobrych występów do końca tej serii, a drugie mistrzostwo w karierze pewnie też by ze szczerą radością przywitał nie tylko w aspekcie sportowym, ale i potencjalnych negocjacji kontraktowych.

Kolejne rozdanie
Kim jest Burakovski?

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Kontraktowy ból głowy

Potencjalne możliwości – chcieć go będzie cała liga?