Walka dnia: Nowy kontra nowy
Na końcową ocenę ruchów dokonanych przez drużyny NHL na Trade Deadline jeszcze przyjdzie czas. Nie da się jednak ukryć, że są już wstępni faworyci nieformalnej nagrody na najlepszy transfer. Z pewnością obroni się ktoś z zespołu, który sięgnie po Puchar Stanleya. W tej chwili, gdy pewny udział w finale mają Avalanche, na kogoś kto spłacił się w fazie play-off wygląda przede wszystkim Artturi Lehkonen. Wstępnie już możemy też docenić mniejsze ruchy dokonane przez Rangers. Tanie sprowadzenie Andrew Coppa i Franka Vatrano wypełniły głębie nowojorczyków w ataku i przełożyły się na wymierne korzyści w postaci cennych play-offowych punktów. Na mapie chybionych bądź nieco przepłaconych posunięć transferowych mocno świeci się natomiast lampka Brandona Hagela kupionego przez Lightning.
To może się zacząć odkręcać, bo
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
,,Na minus u zwycięzców z pewnością wciąż zaskakujące i kulejące penalty kill, a także niesformalizowane trzy okazje w przewagach liczebnych.”
Zgadza się, przy czym w równych składach Rangers strzelili 1 gola w ostatnich 8 (!) rozegranych tercjach.
Bardzo cieszy wyrównanie serii. Mam wrażenie, że jeśli Tampa wygra teraz na wyjeździe, to w domu dopełni formalności w szóstym spotkaniu i jak WSH kilka lat temu wyjdzie z 0-2 na 4-2. Cooper mówił o ,,odnalezieniu rytmu i swojej gry” i to było wczoraj widać.
Tampa – Colorado 4-1 w serii 2-2? a to już finał grają? ;))
Ajajajaj. Tak to jest jak się piszę Nocną Zmianę na kolanach w pociągu. Dzięki, poprawione!
Nic się nie stało, po prostu jako zagorzały wieloletni kibic Lawin myślałem, że coś mi umknęło ;))