Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!
Skrót dnia: Co działo się w sobotę?
Mimo czterech tylko spotkań działo się dosyć dużo. Najwięcej ciekawego dotyczyło starcia Red Wings z Canadiens, którego poziom może nie sięgał szczytów, ale pojawiały się ciekawe detale. W formie na pewno obaj bramkarze, Jake Allen z interwencją godną pierwszego zgłoszenia do obrony sezonu, a Ville Husso z zachowaniem czystego konta. Wszystkie gole padły w ostatniej odsłonie i przy wszystkich palce maczali giganci z trzeciej formacji (więcej o tym w osobnym akapicie). Fajna była też „scena” nakręcona ze specjalnej „dziurki” do fotografowania i kręcenia wideo w narożniku lodowiska. Trzeba to zobaczyć, żeby odebrać pełne wrażenie, ale daje to odpowiedź na pytanie jak wygląda lecący nagle w stronę naszej głowy/oczy krążek.
How it started vs. how it’s going 😅 #NHLFaceOff pic.twitter.com/1tg9dIAgUw
— NHL (@NHL) October 15, 2022
Na trenerach skupiła się narracja w meczu Rangers kontra Jets, który był też premierowym bojem w jaki ruszyli w tym sezonie Winnipeg. Zrobili to nie pod wodzą swojego głównego trenera Ricka Bownessa, lecz zgodnie z wskazówkami Scotta Arniela. Powód prozaiczny i niepokojący, bo znów słyszymy słowo którego nienawidzimy, koronawirus. Atrakcyjność meczu była znikoma, ale wynagrodziła to końcówka spotkania, bo właśnie w crunch time świetnie odnaleźli się WPG i przechylili szalę mocno na swoją stronę. Niezbyt pochlebny okrzyk trenera nowojorczyków Gerarda Gallanta o nowym nabytku drużyny Vincencie Trochecku zwiastuje jego problemy. Gallant zresztą podtrzymał swoją niepochlebną recenzję o grze środkowego także na pomeczowej konferencji.
Looks like Gallant said “f-ing Trocheck” after watching a replay of the Winnipeg go-ahead goal. pic.twitter.com/7gFdqUY2u9
— David Dwork (@DavidDwork) October 15, 2022
W pozostałych dwóch meczach byliśmy świadkami pierwszego w sezonie triumfu Lightning w starciu z Blue Jackets (także pierwszy gol Johnny’ego Gaudreau dla Kurtek), oraz powrotu Brenta Burnsa na kalifornijską ziemię. Sharks zresztą grali dzień po dniu zarówno w sobotę i niedzielę przegrywając i będąc jedyną na ten moment ekipą z kompletem czterech porażek. Burns akurat do tego przyczynił się raczej w stopniu minimalnym, ale ogólna gra Rekinów to straszny piach. Do wsparcia ruszają więc weterani zaproszeni na niedzielny mecz z Blackhawks, moją i Kamila Ziętka uwagę przykuł przede wszystkim świetnie fizycznie przygotowany Jonathan Cheechoo…
Jumbo is among the former Sharks players on hand to help honor Doug Wilson pic.twitter.com/PVefG8jcx0
— Sharks on NBCS (@NBCSSharks) October 16, 2022
Zero dnia: Potężne zero
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Giganci dnia: Najwyższa linia ataku w historii NHL
Groźba i efekt: Usłyszał, że złamią mu rękę. Został bohaterem
Wyrok dnia: Skazany za niewinność, teraz „odwieszony”
Problemy dnia: Przez kontuzje z obsadą bramki
Pigułka dnia: Sado maso Tortorelli
Wyniki i co dalej:
Columbus Blue Jackets – Tampa Bay Lightning 2:5
Detroit Red Wings – Montreal Canadiens 3:0
Winnipeg Jets – New York Rangers 4:1
San Jose Sharks – Carolina Hurricanes 1:2
Buffalo Sabres – Florida Panthers 3:4
Philadelphia Flyers – Vancouver Canucks 3:2
Boston Bruins – Arizona Coyotes 6:3
New Jersey Devils – Detroit Red Wings 2:5
Pittsburgh Penguins – Tampa Bay Lightning 6:2
Toronto Maple Leafs – Ottawa Senators 3:2
Washington Capitals – Montreal Canadiens 3:1
New York Islanders – Anaheim Ducks 7:1
Dallas Stars – Nashville Predators 5:1
Minnesota Wild – Los Angeles Kings 6:7
St. Louis Blues – Columbus Blue Jackets 5:2
Edmonton Oilers – Calgary Flames 3:4
San Jose Sharks – Chicago Blackhawks 2:5
Seattle Kraken – Vegas Golden Knights 2:5
A w niedzielny wieczór i noc nie gra nikt. Cała NHL i jej logika terminarzowa – wczoraj 14 spotkań żebym musiał oglądać po trzy na raz rano, a dziś nic.
Dziękuje za przeczytanie – Michał.

Komentarze pod tekstem
Kolejny fatalny mecz Predators. Ogółem w dwumeczu ze Stars na dziewięć szans w PP tylko raz trafili do bramki i to jeszcze w przewadze 5 na 3. Nie wiem czy to rzeczywiście jet lag i skutki europejskiego turnee ale ciężko patrzy się na grę Preds, Dallas bez problemu wypunktowali ich wszystkie mankamenty.