Zawodnik dnia: Aleksander Barkov

Strefa play-off niebezpiecznie oddala się od Florida Panthers. Sensacja ubiegłego sezonu w tym – nie mniej sensacyjnie – jest grubo pod kreską. Jeżeli Koty chcą jeszcze podłączyć się do poważnej gry, to musi spełnić się jeden kluczowy warunek – na swój najwyższy poziom, a więc gracza z czołowej dziesiątki NHL, musi wejść Sasza Barkov. Kapitan Panthers do tej pory albo grał nieskutecznie albo z powodu kontuzji nie grał w ogóle. Wczoraj wreszcie przyszło coś, co na Florydzie będą chcieli wkrótce nazwać przełamaniem, a nie jednorazowym wyskokiem. Barkov strzelił czwartego w karierze hat-tricka, dołożył 2A, Cats rozbili Montreal 7:2.

Trudna sytuacja Habs, wczoraj ostro przećwiczeni przez Tampę, a dziś wpadli na Panthers z wracającym po 2 tygodniach pauzy Barkovem. Wynik był w znacznym stopniu do przewidzenia. Inna rzecz, że Pantery wreszcie zagrały mecz na zadowalającej skuteczności. Do tej pory byli jednym z najbardziej pechowych zespołów ligi, gole spodziewane nie pokrywały się z tymi rzeczywistymi. Nikomu tak bardzo nie brakuje wykańczania akcji jak Florydzie, a taka kanonada na słabeuszu może tylko ich zbudować na kolejne mecze.

Pochwała dnia: wytrwałości Gagnera

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.