W dzisiejszej audycji o NHL między innymi:
Dobra ćwiartka nie jest zła, a za nami bardzo udane 1/4 sezonu zasadniczego NHL. Czas więc naszym portalowym zwyczajem zasiąść i pomyśleć, co by było, gdyby play-offy zaczęły się właśnie teraz! Siadamy więc do ligowej tabeli i układamy drabinkę obowiązującą na 26 listopada, czyli po 1/4 rundy regularnej. Umawiamy się na zasady – mówimy o formie i dyspozycji tu i teraz – z uwzględnieniem kontuzji na dzień rozmowy.
Analizujemy wszystkie rywalizacje i wskazujemy nie tylko wygranych pierwszych rund, ale także całej rundy pucharowej – rozmowa trwa prawie półtorej godziny! Każdy z nas wskazuje innego mistrza, inny skład finałów i ma zupełnie inne zdanie na temat większości konfrontacji.Poniżej układ playoffów, gdyby liga kończyła się właśnie w tym momencie, pary pierwszej rundy wyglądałyby tak: 
Tak będzie wyglądać faza play-off według rozmówców:

Plik audio całego nagrania do ściągnięcia lub odsłuchu bezpośredniego:
w pakiecie premiumPodobał Ci się ten materiał?
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Zyskaj dostęp do analiz redakcji, felietonów i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Wesprzyj nas z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Bardzo dobra audycja, całościowo chyba najlepsza w historii tego portalu. I jakościowo – w końcu dźwięk był czysty, żadnych przerwań, buczenia, itp. Merytorycznie też. Tutaj chyba najwięcej wniósł Paweł Gierlicki. Nie, żeby Kamil Ziętek czy reszta tutaj była słabsza. Ale Paweł to był świerzy, bardzo kompetentny głos z nowym punktem widzenia. Szkoda, że na żywca tego nie moglem śledzić.
Paweł z pewnością sam podziękuje, więc ja w swoim tylko i Adriana imieniu powiem, dzięki. Dźwiękowo wszystko zależy od mikrofonów i łącza, czasem mamy problem na linii Rzeszów – Chojnice 🙂 Dziś siadło idealnie. Ja trochę zakatarzony i mocno kaszlejący, ale ku mojemu zdziwieniu nie było nic słychać (choć wiele razy nie kończyłem też zdania lub spieszyłem się żeby oddać głos bo czułem swędzenie i musiałem odchylać głowę).
To w takim razie rewelacyjnie wyszło. Gdybyś nie mówił nic o kaszlu, nie zorientowałbym się. Zapraszajcie Pawła częściej!
Dzięki za miłe słowa, Kapitanie!