Ogon ligowej stawki w NHL mocno się już w tym sezonie ukształtował, a wraz ze zbliżaniem się do ostatecznego terminu dokonywania wymian (trade deadline), zarówno kupujący, jak i sprzedający zaczynają mocniej rozglądać się w sytuacji. Takie ekipy jak Chicago, czy Arizona nastawiały się na najwyższe numery najbliższego draftu od samego początku sezonu, podczas gdy inne, jak Vancouver i San Jose musiały ostatecznie pogodzić się z nieubłaganą rzeczywistością.
Bijący kolejne rekordy w juniorskim hokeju Connor Bedard to oczywista nagroda, jaką ma do zaoferowania tegoroczna klasa draftowa. Z kolei Adam Fantilli, Leo Carlsson i inni, to więcej niż dobre nagrody pocieszenia dla tych, którzy ostatecznie loterii nie wygrają. Zbliżający się draft zapowiada się na bardzo obfity w te topowe talenty.
Every goalie in junior hockey knows that move Connor Bedard is going to use on the breakaway.
And it doesn't matter one bit. pic.twitter.com/6YTthWcv2c
— Cam Robinson (@Hockey_Robinson) February 2, 2023
Spróbujmy więc wybiec nieco w przyszłość i zastanowić się, jak ten szalenie utalentowany Bedard mógłby wpasować się w szeregi siedmiu najsłabszych obecnie zespołów i jak mogłyby wyglądać ich ofensywne ataku już w najbliższej kampanii. Zapraszam do lektury części drugiej z czterema ekipami. Część pierwsza (opisane trzy ekipy) w linku poniżej!
Arizona Coyotes (17-28-6, 40 punktów)
Arizona Coyotes, o których już przed sezonem wiedzieliśmy, że będą w gronie najmocniej walczących o Bedarda, to bardzo interesująca, przyszłościowa grupa graczy. W ich składzie już teraz jest sporo ciekawych młodych zawodników, a kolejni prospekci już czekają na szansę w big league.
Nie można też jednak zapomnieć o licznych problemach tej organizacji, która już od ładnych kilku lat wydaje się kręcić w jednym miejscu. Na pewno dość dziwną i rozczarowującą rzeczą, byłoby dla Bedarda granie domowych spotkań w uczelnianej hali, która może pomieścić ok. 5000 kibiców. Z drugiej strony możemy powiedzieć, że chłopak szybko poczułby się jak u siebie, bo przecież na co dzień w WHL gra w hali w Reginie, która mieści 6000 osób.
Wracając do tego, co na lodzie, to jest tam, na czym budować. Clayton Keller umacnia się w roli skrzydłowego do top six. Mattias Maccelli zaprezentował się ze świetnej strony i był nawet najlepiej punktującym debiutantem tegorocznych rozgrywek, zanim doznał kontuzji. Dylan Guenther zasmakował już gry w NHL, a to rzecz jasna kolejny zawodnik, z którym Bedard świetnie się zna i z którym odnosił sukcesy w reprezentacjach młodzieżowych „Klonowego Liścia”. Ciekawe, czy do NHL już w kolejnym sezonie zawita Logan Cooley z NCAA, no ale tak czy siak, to tylko kwestia czasu. Bedard miałby tu z kim grać, ale też wyniósłby całą tę grupę na jeszcze wyższy poziom.
Przewidywane top six z Connorem Bedardem w składzie:
Clayton Keller – Connor Bedard – Dylan Guenther
Lawson Crouse – Barrett Hayton/Logan Cooley – Nick Schmaltz
San Jose Sharks (16-25-11, 43 punkty)
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem