NBA już dawno temu zdecydowało się na – nie bójmy się tego określenia – „świętokradztwo”. Liga sześć lat temu postanowiła jawnie, bez ogródek i z pełną świadomością popełnianego czynu zgwałcić koszulki zawodnicze reklamami wszystkiego, co będzie chciało zapłacić na znalezienie się obok lodówki przerośniętego szerszenia, dinozaura albo byka. Niemal od razu pojawiły się głosy, że NHL czeka to samo, że to w ogóle jest nieodwracalna przyszłość sportu w Ameryce, który długo opierał się tym trendom. Nasza kochana NHL nie ulegała tej pokusie bardzo długo. Dzielnie chciała udowodnić, że mniejszy może mieć czasem racje, i że pieniądze to nie wszystko. Ostatni bastion padł jednak pod naporem trudnych ostatnio finansowych lat, kryzysów i bieżących potrzeb. Co będzie dalej?

Długo było pięknie, zbyt pięknie
Bettman jak zwykle mydlił ludziom oczy

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Kłamstwo ma krótkie nogi
Reklamodawcy mają głębokie portfele

Prorocze słowa z 2014
Zaczęło się od bluz treningowych

Stawki są niemałe

Które kluby NHL mają reklamy i kto ich sponsoruje [LISTA + ZDJĘCIA]