Emocje towarzyszące zamkniętemu okienku transferowemu NHL dotyczą, rzecz jasna, głównie najgłośniejszych transferów i wielkich nazwisk. Równie oczywiste jest jednak i to, że w tych dniach menedżerowie podejmują wiele mniej spektakularnych decyzji kadrowych, a wśród nich są zarówno ruchy przemyślane jak i takie, których przyczyn być może nie rozumie nawet sam decydent. Kto z tych „ścinek”, zawodników mniej spektakularnych lecz czasami mających coś do zaoferowania, potrafił ulepić dobry interes. Kto przesadził dodając do siebie dużym kosztem niepotrzebne transferowe resztki?
NICK BJUGSTAD (ARIZONA COYOTES -> EDMONTON OILERS)
O to, że Kojoty będą starały się „zmonetyzować” jak najwięcej przy okazji trade deadline, można było być spokojnym. Nieco mniej powodów do podobnego stanu mieli natomiast fani w Edmonton, którzy bardzo liczyli na wzmocnienia do bottom-6. I w tym przypadku potrzeby wydawały się być bardzo jasne i klarowne – napastnik o inklinacjach wszakże defensywnych, przydatny na buliku, mogący wesprzeć kulejące PK, z solidnymi gabarytami. Jednym z kandydatów był od jakiegoś czasu Nick Bjugstad i informację o jego pozyskaniu przyjęto w Albercie ze sporym zadowoleniem. Cena też nie wydawała się być przesadzona, szczególnie, że połowę niespełna milionowego kontraktu pozostawiono w salary cap Coyotes. Do trzeciej rundy tegorocznego draftu Ken Holland dorzucił obrońcę z Bakersfield Condors, Michaela Kesselringa, a w drugą stronę obok Bjugstada powędrował również Cam Dineen.
Wymiana defensorów z AHL była dodatkiem kompletnie nieistotnym, jak się wydaje. Można jedynie zauważyć, że w zamian za kilogramy i centymetry Bjugstada oddano te należące do Kesselringa. Najważniejsze w tym wszystkim są jednak zalety rosłego napastnika, które zresztą dość szybko potwierdził na lodzie, gdy zadebiutował w barwach Oilers. Do Ryana McLeoda dołączył drugi bardzo przydatny środkowy do niższych formacji, świetnie radzący sobie we wznowieniach, co szczególnie bywało kłopotliwe w tercji obronnej Nafciarzy, do tego zapewniający dobre zmiany w trakcie gier w osłabieniu, a i mogący dorzucić coś punktowo. Choć akurat ten ostatni element zdaje się mieć najmniejsze znaczenie. W trwającej kampanii wyjazdy na lód Bjugstada w ok. 40% następowały, gdy krążek był pod bramką jego zespołu i należało stanąć do ważnego wznowienia. Już przy okazji inauguracyjnych gier w barwach klubu z Edmonton udowodnił, że posiadł tę umiejętność na poziomie naprawdę wysokim. Po pozyskaniu Ekholma Holland zrobił znów coś, na co czekano. A Kojoty mają kolejny (siódmy licząc trzy najbliższe lata) wybór w trzeciej rundzie draftu.
Ocena dla Oilers ![]()
Ocena dla Coyotes ![]()
TEDDY BLUEGER (PITTSBURGH PENGUINS -> VEGAS GOLDEN KNIGHTS)
Podobnym
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem