Emocje towarzyszące zamkniętemu okienku transferowemu NHL dotyczą, rzecz jasna, głównie najgłośniejszych transferów i wielkich nazwisk. Równie oczywiste jest jednak i to, że w tych dniach menedżerowie podejmują wiele mniej spektakularnych decyzji kadrowych, a wśród nich są zarówno ruchy przemyślane jak i takie, których przyczyn być może nie rozumie nawet sam decydent. Kto z tych „ścinek”, zawodników mniej spektakularnych lecz czasami mających coś do zaoferowania, potrafił ulepić dobry interes. Kto przesadził dodając do siebie dużym kosztem niepotrzebne transferowe resztki?
Dziś część druga tekstu – część pierwsza dostępna poniżej:
MIKAEL GRANLUND (NASHVILLE PREDATORS -> PITTSBURGH PENGUINS)
Oto i owy kolejny ruch Hextalla, na który pozwoliły wcześniejsze transfery Bluegera i Bonino, a także zesłanie do AHL Brocka McGinna. O ile jednak tamte decyzje można jakoś tłumaczyć kończącymi się kontraktami, o tyle pozyskanie napastnika Drapieżców, którego ponad 5-milionowa umowa ma trwać jeszcze przez dwa kolejne sezony, budzi spore zaskoczenie. Oczywiście menedżer Penguins miał przygotowaną piękną laurkę dla Granlunda, w której to zawarł… No właśnie, faktyczną ocenę przydatności napastnika czy może raczej wszystkie swoje oczekiwania związane z jego pozyskaniem. Że wszechstronny, że może grać w obu formacjach specjalnych, że przydatny, itd. – a to wszystko wraz z 9 golami na koncie za drugą rundę draftu i kłopot latem z dopięciem budżetu.
The Penguins have acquired forward Mikael Granlund from the Nashville Predators in exchange for a 2023 second-round draft pick.
Granlund, 31, is signed through the 2024.25 season and carries an average annual value of $5 million.
Details: https://t.co/JejlUpwI0c pic.twitter.com/YfkK0m0GMB
— Pittsburgh Penguins (@penguins) March 2, 2023
Pożegnanie z McGinnem (przynajmniej chwilowe) oraz Bluegerem, a pozyskanie w ich miejsce Granlunda i Bonino oznacza znaczące przemeblowanie solidnej formacji do gier w osłabieniu. Oczywiście na dzień dobry obaj nowo pozyskani napastnicy pograli sporo w PK, bo kimś grać tam trzeba było. Do tego, rzecz jasna, Granlund to wciąż solidny playmaker, który u boku skuteczniejszych partnerów z linii, może nadal osiągać niezłe liczby asyst, ale czy jest kimś, kto będzie rzeczywiście napędzał grę kolegów? Można mieć co do tego spore wątpliwości. I jeszcze ten kontrakt, który Predators zrzucili zapewne ze sporą radością, a Hextallowi już za kilka miesięcy może zacząć śnić się po nocach.
Ocena dla Preds ![]()
Ocena dla Pens ![]()
MAX DOMI (CHICAGO BLACKHAWKS -> DALLAS STARS)
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem