Gdyby Billy Smith nigdy nie pojawił się na taflach NHL, należałoby go wymyślić. Wieloletni golkiper New York Islanders stał się jednym z synonimów hokeja przełomu lat 70. i 80. minionego stulecia. Krewkich graczy wówczas nie brakowało. Strach i przerażenie siali filadelfijczycy spod znaku Broad Street Bullies, a krew na lodzie nie była niczym niezwykłym. Smith doskonale wpisywał się w tamten klimat, dając rywalom oraz ich kibicom wielokrotnie okazję do wybuchu wściekłości i chęci rewanżu. Część fanów sugerowała nawet, że w leżącej na siatce jego bramki butelce na pewno nie znajdowała się woda, a coś znacznie bardziej procentowego, co tylko napędzało Smitha do wszczynania kolejnych zadym.

https://nhlw.pl/2023/05/zamow-papierowe-podsumowanie-sezonu-nhl-ach-co-to-byl-za-sezon-22-23/

Na lodowisku jak na wojnie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Rywal czy kolega. Wszystko jedno

Kijem krzywdził i drażnił