W kolejnym odcinku naszej letniej serii o NHL, prezentującej oś czasu każdej z ligowych ekip na wygranie Pucharu Stanleya, zaglądamy do Dywizji Centralnej. Odnajdziemy w niej dwie ekipy, które są gotowe, by w kilku następnych latach walczyć o główne trofeum i kilka innych ekip z poważnym kryzysem tożsamości.
Poprzednio omawialiśmy Atlantic
Okienko szeroko otwarte:
Colorado Avalanche
Mikko Rantanen appreciation post. #GoAvsGo pic.twitter.com/YnM98LM4SW
— x- Barstool Denver (@BarstoolDenver) July 28, 2023
Popularni Avs, jak każdy zdobywca Pucharu w erze twardej czapki płac, osiągnęli już swój szczytowy okres kreatywnej księgowości. Rok po roku stracili swoich centrów numer dwa na rynku wolnych graczy, najpierw Nazema Kadri’ego, ostatnio J.T. Comphera. Natomiast ich supergwiazdy – Nathan MacKinnon, Mikko Rantanen i Cale Makar, to wciąż młodzi zawodnicy, w przedziale wiekowym 24 – 27 lat, którzy jeśli tylko będą głodni sukcesów, to nic nie powinno ich ograniczać. Wszechstronni gracze ataku z drugiego szeregu tj. Walerij Niczuszkin i Artturi Lehkonen mają po 28 lat. Starter na pozycji bramkarza, Alexandar Georgiev jest rok młodszy, a obrońca Bowen Byram wchodzi na wyższy poziom, licząc sobie tylko 22 „wiosny”. Ponadto większość kluczowych elementów tej układanki ma ważne umowy na co najmniej kilka lat wprzód. Jedynym zmartwieniem będzie dogadanie się z Rantanenem, który za dwa lata może stać się wolnym zawodnikiem. Ogólnie rzecz biorąc, Avalanche wciąż mają przed sobą wiele sezonów, w których mogą walczyć o kolejne mistrzostwo, a w ich składzie jest wielu elitarnych graczy, którzy dopiero wchodzą, albo znajdują się w najlepszym wieku dla zawodowego hokeisty. Szkoda tylko, że kapitan Gabriel Landeskog nadal prześladowany jest przez problemy z kolanem i ma stracić całe nadchodzące rozgrywki.
https://nhlw.pl/2023/05/zamow-papierowe-podsumowanie-sezonu-nhl-ach-co-to-byl-za-sezon-22-23/
Dallas Stars
Jason Robertson with the rare triple-tip goal https://t.co/hux4LO7bTg
— Pete Blackburn (@PeteBlackburn) May 26, 2023
Jeszcze parę lat temu wydawało się, że Stars powoli zamykają swoje okienko na wygranie czegoś dużego, kiedy zostali z gorzkim smakiem porażki w finale Pucharu Stanleya 2020, mając szkielet drużyny pełen starzejących się weteranów, niepewnych, czy nadarzy im się jeszcze szansa na rewanż. Ale teraz? Te postaci jak: Joe Pavelski, Tyler Seguin, czy Jamie Benn płynnie przeszły do roli wspierających nowy fundament zespołu, złożony z Jasona Robertsona i Roope Hintza z przodu, Miro Heiskanena w defensywie i Jake’a Oettingera w bramce. Cała czwórka mieści się w przedziale wiekowym 23-26 lat, w pełni dojrzała już do dużych rzeczy, a wiele najlepszych lat ich karier dopiero przed nimi. Stars dobrze wykorzystali też ostatnie edycje draftu, zabierając na swój pokład kilku bardzo ciekawych młodych graczy z Wyatt’em Johnstonem, który co nieco już pokazał i Loganem Stankovenem, którego czas pewnie niedługo przyjdzie, na czele. Podobnie jak Colorado, Dallas ma godną pozazdroszczenia grupę gwiazd, którym jeszcze bardzo daleko do „trzydziestki”. Należy się więc spodziewać jeszcze wielu lat, w których ekipa z Teksasu będzie się poważnie liczyć w ligowej stawce.
Okienko otwarte tu i teraz:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem