Drugi pełny sezon Evana Boucharda w NHL w ekipie Nafciarzy stał pod znakiem potwierdzenia, że kanadyjski gracz może z powodzeniem wskoczyć w buty obrońcy z klubowego top4. Rok temu poczynił spory progres dzięki obecności w drużynie Oilers weterana Duncana Keitha. W minionej kampanii wiele dobrego z perspektywy 23-latka zrobiło odejście Tysona Barriego i pojawienie się w Edmonton Mattiasa Ekholma – grając w parze z doświadczonym Szwedem mógł liczyć na wsparcie pod swoją bramką, a nieobecność Barriego otworzyła mu drogę do regularnej gry w PP, z czego skwapliwie skorzystał. Nic więc dziwnego, że w obliczu kończącego się pierwszego kontraktu Boucharda, akurat to porozumienie było uznawane za kluczowe zadanie dla Kena Hollanda przed nadchodzącym sezonem.

Od miesiąca słychać były głosy, że mający status zastrzeżonego wolnego gracza defensor podpisze dwuletnią umowę pomostową, której poziom finansowy donoszący o tym m.in. Elliotte Friedman szacował na 3,5-4 miliony dolarów. Przeczyło to wcześniejszym doniesieniom medialnym z czerwca, gdy pisano o rozmowach pomiędzy menedżmentem Oilers a obozem zawodnika o wieloletnim kontrakcie. Jego wysokość szacowano wówczas na co najmniej 6 milionów dolarów za rok gry (przez najbliższe 6-8 lat). Tak mocna pozycja Boucharda w negocjacjach miała być efektem świetnych w jego wykonaniu play-offów, gdzie imponował szczególnie postawą w ofensywie. Także bliżej własnej bramki zauważalny był progres w jego grze – mniej niepotrzebnych strat, zgubionych krążków, błędów w kryciu. Dużo więcej było też skutecznej gry fizycznej – hitów i zablokowanych strzałów rywali. Ogromna była w tym zasługa Ekholma, chociaż akurat w rywalizacji przeciwko Kings i szczególnie Golden Knights szwedzki obrońca nie prezentował się już tak doskonale jak w sezonie zasadniczym, z marszu po transferze z Predators stając się kluczową postacią defensywy i mocno wpływając na grę Boucharda czy Nurse’a.

Współpraca Szweda z Kanadyjczykiem (szczególnie w RS) przekładała się jednak na więcej niż solidne zaawansowane statystyki – prawie 54% „shots for” i niemal 60% „Corsi for”. Ich obecność na lodzie gwarantowała nie tylko duży spokój we własnej tercji, ale i przekładała się na spore profity w ofensywie. Wzrost znaczenia Boucharda była przy tym szczególnie zauważalny – gdy w barwach Oilers grał jeszcze Barrie, młody Kanadyjczyk w 61 meczach zdobył 21 punktów. Po odejściu bardziej doświadczonego kolegi, który jednak skutecznie odcinał Boucharda od dużych minut i gry w strefie ataku (5 na 5 oraz PP), 23-latek dołożył kolejne 19 punktów w raptem 21 grach. Do tego, z nim i Ekholmem na lodzie zespół z Edmonton tracił niewiele goli, obaj mogli pochwalić się sporymi liczbami na plusie w klasyfikacji +/-.

NHL zdjęcie Bouchard
NHL zdjęcie Bouchard

Prawdziwy popis

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.