W kolejnej części analizy nazwisk graczy NHL, którzy zgodzili się poddać sportowym testom w przedsezonowych obozach, czas zrobić szybką przejażdżkę po klubach z wschodniego wybrzeża, ale nie zabraknie też akcentu zachodniego. Spora część z poniższych nazwisk to zawodnicy, którzy mogą realnie myśleć o wywalczeniu sobie umowy i miejsca w kadrach poszczególnych drużyna na starcie rozgrywek. Komu natomiast tych szans niemal nie dajemy?
https://nhlw.pl/2023/09/kup-papierowy-skarb-fana-nhl-na-sezon-2023-24/
ARIZONA COYOTES – OLLI JUOLEVI (LD, 25 lat, 188 cm, 93 kg, 42 mecze w NHL, 2 gole, 1 asysta)
Fin ostatni sezon spędził głównie na poziomie AHL, a jego indywidualne osiągnięcia na pewno nie zwalały z kolan. Pomijając niezbyt imponujące statystyki ofensywne, to przede wszystkim uchodził za gracza, który zbyt często gościł na lodzie w okresach, które rywale wykorzystywali na zdobywanie bramek.
Jeśli jednak Kojoty szukają kandydata do roli 7-8 obrońcy, który przyjąłby kontrakt typu two-way i nie kręcił nosem wobec perspektywy spędzenia większości roku w AHL, to Juolevi może być niezłą kandydaturą. Z drugiej jednak strony, w kadrze Tucson Roadrunners zdaje się nie brakować obrońców (w tym graczy w podobnym do Fina wieku), więc pojawia się jednak spory znak zapytania odnośnie ewentualnej decyzji duetu Doug Armstrong-Andre Tourigny. Łatwo o angaż Juoleviemu nie będzie na pewno.
Szansa na kontrakt

ARIZONA COYOTES – AUSTIN POGANSKI (RW, 27 lat, 185 cm, 90 kg, 22 mecze w NHL, 0 goli, 0 asyst)
Skrzydłowy o swojsko brzmiącym nazwisku na razie nie potrafi na dłużej zagościć wśród najlepszych hokeistów świata. Na jego koncie pozostają epizody w barwach Blues i Jets, ale przy żadnej z tych okazji nie zrobił wielkiej furory. Ma za to więcej niż solidne doświadczenie z AHL, potwierdzone dobrymi zdobyczami punktowymi, a także długimi seriami play-offowymi (jak choćby przed rokiem z drużyną Coachella Valley Firebirds).
Wiele więc wskazuje na to, że Tourigny i s-ka mogą widzieć w nim ciekawe uzupełnienie składu zaplecza Kojotów, a porozumienie w sprawie umowy two-way nie wydaje się być kłopotem w tym przypadku. Owszem, kadra Tucson liczy sobie całkiem sporo napastników, ale już ograny na poziomie AHL zawodnik do wsparcia gry w defensywie może się przydać. Wielkich pieniędzy na to, że obie strony się porozumieję nikt raczej nie da, ale większego zaskoczenia raczej też by nie było.
Szansa na kontrakt ![]()
CAROLINA HURRICANES
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem