Kobiety coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w NHL. Piastują różne stanowiska i mają w lidze rozmaite funkcje, ale chociaż mamy XXI wiek, nie wszyscy są przekonani, czy wśród zawodników najlepszej ligi świata jest dla nich miejsce.
Autorka: Agatha Rae
„Dziewczyna ich trenuje. LOL, to już po nich!”, „A niby czego kobieta może nauczyć zawodników NHL? Weźcie mnie nie rozśmieszajcie!”, „To jakby facet uczył kobietę baletu.”, „Canucks nigdy niczego nie wygrają jak mają takich szkoleniowców.” To tylko część niewybrednych komentarzy, które zalały media społecznościowe Vancouver Canucks po tym, jak w lipcu klub pokazał relację z treningu jeżdżenia na łyżwach poprowadzonym przez trenerkę Allie LaCombe.
https://nhlw.pl/2023/09/informacja-powiadomienie-podsumowanie-sezonu-skarb-fana/
Kim jest Allie LaCombe? Byłą zawodową hokeistką, mistrzynią ligi EWHL, która grała w NCAA, NWHL, a także w Europie – Austrii i Kazachstanie. Amerykanka ma najwyższą klasę trenerską oraz stopień licencjata w zarządzaniu sportem. Od 2021 roku odpowiada za kobiecą hokejową sekcję w Nashville.
A kim są osoby, które tak paskudnie debatowały nad jej pracą z zawodnikami z Vancouver? Nie wiadomo.
Takie komentarze to nie są, niestety, wyjątki. W 2013 roku, zaledwie dziesięć lat temu, na oficjalnej stronie New York Rangers opublikowano materiał pt. „The Girl’s Guide To Watching the Rangers”, gdzie tłumaczono kobietom, że dla męskich kibiców koniec hokejowego lockoutu jest odpowiednikiem tego, czym dla nich jest 70-procentowa wyprzedaż w sklepach. Z kolei, gdy w 2016 roku Nicole Kirnan została pierwszą w historii trenerką męskiej drużyny Watertown Wolves z ligi Federal Prospects Hockey League i w zastępstwie za Paula Kelly’ego poprowadziła zawodników w pięciu ostatnich meczach rundy zasadniczej, spotkała się z ogromną, podlaną przede wszystkim stereotypowym myśleniem krytyką.
Wydawać by się mogło, że drzwi do hokeja, jako szablonowo męskiego sportu, są dla kobiet raczej zamknięte – mogą być co najwyżej uchylane, ale też nie za bardzo, bo to może wywołać nieprzyjemny, patriarchalny przeciąg. Kobiecy hokej niech się kisi we własnych małych, półprofesjonalnych ligach, jak już istnieje, ale wpuszczanie płci pięknej do tego ultra męskiego świata spod znaku kija i krążka jest nierzadko odczytywane w kategorii mało poważnej, uwłaczającej tej dyscyplinie pomyłki. Cóż, świat idzie do przodu i tym samym kobiet w najlepszej hokejowej lidze świata wcale nie jest mało. Ba, jest ich coraz więcej i, czy to się komuś podoba, czy nie, robią fenomenalne rzeczy. Oto cztery przykłady kobiet NHL:
Barb Underhill
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem