Urzędująca w Raleigh Carolina Hurricanes z NHL może uchodzić za wzorowo prowadzoną organizację. Bardzo rzadko nie trafiają z transferami, potrafią wydraftować utalentowanych chłopaków w dalszych rundach, podpisują sensowne kontrakty na rynku wolnych agentów, odżywają u nich ligowi weterani. Do tego przewodzi im charyzmatyczny i dobrze obeznany z hokejowym rzemiosłem Rod Brind’Amour, który po przejęciu posady trenera zespołu w sezonie 2018/19 zawsze wprowadzał Canes do play-off, dwukrotnie dochodzili nawet do finałów Konferencji Wschodniej.

NHL Sztab Carolina Hurricanes, od lewej, Rod Brind'Amour, Tom Dundon, Don Waddell
NHL Sztab Carolina Hurricanes, od lewej, Rod Brind’Amour, Tom Dundon, Don Waddell

Tę sielankę burzy jednak duet menadżer-właściciel. Tom Dundon, CEO organizacji, słynie z tego, że nie lubi wydawać na swoją drużynę ani centa więcej niż potrzeba, a pracujący bezpośrednio pod nim GM, Don Waddell, idealnie się w tę retorykę wpasowuje. W NHLowych mediach zwykło się mawiać, że zarząd Hurricanes ustala jakąś wartość danego zawodnika, czy to „swojego”, czy wolnego agenta, i mocno przy niej obstaje, żadne negocjacje nie są w stanie zmienić ich zdania i skłonić do wpisania na nowej umowie większej kwoty niż ta pierwotnie zakładana. Czy to nieodpowiednie podejście? Ciężko powiedzieć, z jednej strony nie sprowadzają gwiazd, które zazwyczaj trzeba trochę przepłacić, z drugiej – nie uwiązują się w bzdurne i kiepskie kontrakty.

Chytry dwa razy traci

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

„Masz miejsce w składzie? A 23 miejsca?”

To trzeba usiąść na spokojnie, pomyśleć