Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!

Bracia dnia: Hughesowie wygrywają małe derby

Hughesy? Hughesowie? Bracia Hughes? Mecz Islanders-Devils to dosłownie odmienianie tego nazwiska przez wszystkie przypadki. Drugą bramkę w karierze a pierwszą w tym sezonie strzelił młodszy Luke, natomiast starszy Jack… Czego właściwie nie zrobił w tym meczu? Nie brał udziału tylko przy jednej z pięciu bramek strzelonych przez Diabły. Dwa gole i dwie asysty dały NJ cenną wygraną w dogrywce, a samego Jacka wyniosły na pozycję lidera klasyfikacji kanadyjskiej. Po 4 meczach Jack ma już 10 punktów – to najlepszy start sezon jakiegokolwiek Diabła w historii NHL. Pytanie z serii pytań granicznych: czy jesteśmy gotowi na rozmowę o tym, że Hughes to drugi najlepszy hokeista świata…?

Czuję, że gdybym pokazał komuś, kto w ogóle nie ogląda hokeja tego gola Hughesa usłyszałbym, że hokej wygląda na bardzo prosty sport. Nikt nikogo nie atakuje, dużo czasu, dużo miejsca itd. Faktycznie, nie była to do końca charakterystyczna dla tego sportu sytuacja. Dogrywka, sporo przestrzeni, w dodatku Jack akurat wskoczył na lód z relatywnie świeżymi siłami, a trzech Wyspiarzy na tafli mieli w nogach długie zmiany. Dlatego tak pasywnie bronił Pulock, dlatego zakręcony jak słoik z buraczkami był Pierre Engvall, który dosłownie machnął ręką i zrezygnował z naciskania na Hughesa. Natomiast wykonanie każdego poszczególnego elementu w wykonaniu gwiazdy New Jersey? Najwyższa światowa półka. Balans, elegancja, dynamika w złożeniu się do strzału. Sorokin stojący w bramce Islanders nie był przecież wybitnie zmęczony, a tutaj po prostu dał się pokonać doskonałym strzałem. Tyle, nie stała za tym żadna filozofia. A przecież Ilja miał też swoje chwile chwały w tym meczu, kto wie, czy nie popisał się interwencją miesiąca:

Swoją drogą – to parada na Jacku Hughesie, po kolejnym pięknym podaniu Jespera Bratta (3A w meczu). Genialny mecz liderów Devils. Warto podkreślić jeszcze fakt pierwszej strzelonej bramki przez Tylera Toffoliego w nowych barwach, a po stronie Islanders powiedzieć o dwóch dubletach Brocka Nelsona i Bo Horvata. Gospodarze naprawdę zrobili dużo by wygrać to spotkanie, acz wobec tak grającego Hughesa czasami nie da się zrobić nic więcej poza rozłożeniem rąk. Zwłaszcza kiedy grasz w osłabieniu. To był prawdziwy dramat Islanders, wszystkie gole (poza dogrywką) dla Devils padły w powerplay.

Ogłoszenie dnia: Wprowadzają tatę do lokalnej Hall of Fame

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.