Największe gwiazdy NHL każdego wieczoru dają z siebie wszystko. Sidney Crosby z Penguins uderza z backhandu jak nikt inny. Jack Hughes z Devils tańczy przez przeciwną obronę z krążkiem przywiązanym jak na sznurku. Quinn Hughes z Canucks czy Erik Karlsson z Penguins uderzają z prędkością 100 mil na godzinę z niebieskiej.
Wszyscy udoskonalili swoje rzemiosło latami, używając do tego zupełnie różnych narzędzi. Crosby dzierży kompozytowy kij CCM Ribcor Reckoner. Hughes preferuje Bauer Vapor HyperLite 2. Karlsson obsługuje grę na tyłach z Warrior Alpha LX2 Pro w ręku.
Sprzęt hokejowy to wielki biznes, a NHL odgrywa w nim istotną rolę. Toczy się ciągła walka największych producentów o udział w rynku wśród najlepszych graczy na świecie, a krajobraz ten stale się zmienia. Za kurtyną, w pomieszczeniach ze sprzętem NHL i na lodowiskach w całej Ameryce Północnej, każdy gracz wybiera markę kijów, łyżew, kasku, rękawic i spodni.
Giganci branży i rzadkie jej przypadki
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premium
Darmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
„Kiedy dołączyłem do NHL, nie nosiłem Bauera, ale kiedy podpisujesz z nimi umowę, musisz nosić ich rzeczy, prawda?” powiedział Hughes ze śmiechem. „Ale na poważnie, naprawdę kocham ich rzeczy. Podoba mi się to, co znaczą jako marka, a także to, że pracują tam naprawdę dobrzy ludzie”.
O a ja bym raczej powiedział ,że to właśnie pierwsza część zdania ma więcej wspólnego z prawdą niż to lukrowanie w drugiej. 🙂 Rzadko zdarza się w lidze gość który ma jaja powiedzieć: „Poszedłem do tych i do tych bo mi lepiej zapłacili” w kwestiach klubowych , sprzętowych czy jakichkolwiek innych. I nie dotyczy to tylko NHL na całym świecie w różnych dyscyplinach nasi idole wolą słodko pierdzieć o „ambitnych projektach” i „dobrych ludziach”.
Komentarze pod tekstem
„Kiedy dołączyłem do NHL, nie nosiłem Bauera, ale kiedy podpisujesz z nimi umowę, musisz nosić ich rzeczy, prawda?” powiedział Hughes ze śmiechem. „Ale na poważnie, naprawdę kocham ich rzeczy. Podoba mi się to, co znaczą jako marka, a także to, że pracują tam naprawdę dobrzy ludzie”.
O a ja bym raczej powiedział ,że to właśnie pierwsza część zdania ma więcej wspólnego z prawdą niż to lukrowanie w drugiej. 🙂 Rzadko zdarza się w lidze gość który ma jaja powiedzieć: „Poszedłem do tych i do tych bo mi lepiej zapłacili” w kwestiach klubowych , sprzętowych czy jakichkolwiek innych. I nie dotyczy to tylko NHL na całym świecie w różnych dyscyplinach nasi idole wolą słodko pierdzieć o „ambitnych projektach” i „dobrych ludziach”.